„Kommiersant” zaznacza, że sankcje Putina obejmą towary o wartości około 10 mld dol. Dziennikarze piszą, że Rosja nadal przyjmuje od Ukrainy dostawy produktów spożywczych. Warto zaznaczyć, że właśnie Ukraina – którą okupują terroryści wspierani przez Rosję – dostarcza najwięcej żywności do Rosji.
Moskiewska gazeta podaje, że bez dostaw warzyw z Azji oraz mięsa i drobiu z państw Ameryki Południowej – ustalano to wcześniej – „w latach 2014-2015 inflacja wzrośnie do 8-9 proc”.
Dmitrij Miedwiediew ogłosił wczoraj, że wprowadzone przez Rosję sankcje będą dotyczyły zakazu na co najmniej rok importu mięsa, warzyw i owoców, ryb oraz nabiału z USA, terenów Unii Europejskiej oraz Norwegii i Kanady. Urząd Celny FR już zaczął egzekwować polecenia rządu.
Wyjątkiem jest wwóz towarów na własny użytek wedle ustalonych odgórnie norm.
Gazeta podaje, że ceny na objęte embargiem towary wzrosną. Rosyjscy przedsiębiorcy już zaczęli szukać dostawców warzyw i owoców z Turcji, Egiptu, Serbii czy Macedonii.