O szokujące historii pisze fronda.pl powołująca się na The Guardian. Pattaramon Chanbu poddała się zabiegowi in vitro i w grudniu zeszłego roku urodziła dwójkę dzieci – chłopca i dziewczynkę.
Już w trakcie ciąży odkryto, że jedno z maluchów ma zespół Downa i Tajka była namawiana do aborcji. Kobieta odmówiła.
"Po urodzeniu bliźniaków, zleceniodawcy zabrali dziewczynkę, a chorego chłopca zostawili z biologiczną matką" - relacjonuje fronda.pl.
– Zdecydowałam, że zaopiekuję się dzieckiem. Kocham go, był w moim brzuchu przez dziewięć miesięcy – cytuje Pattaramon Chanbu „The Guardian”.