Lech Wałęsa ponad rok temu powiedział na antenie TVN24, że homoseksualiści powinni w Sejmie siedzieć w ostatniej ławie sali plenarnej.
- A nawet jeszcze za murem – mówił były prezydent.
Widać, władzom amerykańskiego miasta nie spodobała się wypowiedź Wałęsy. Już wtedy protestowano w San Francisco i zapowiadano zmianę patrona ulicy.
- To, co Wałęsa powiedział, jest po prostu skandaliczne. To rozczarowujące, że laureat pokojowego Nobla wygłasza tego typu uwagi pełne nienawiści wobec całych grup społecznych – powiedział wtedy radny z USA.