Sąd zlecił biegłym z Akademii Medycznej w Gdańsku ponowne zbadanie Czesława Kiszczaka oskarżonego w procesie autorów stanu wojennego. Wcześniejsze ekspertyzy biegłych sądowych Krystyny Tarczyńskiej i Janusza Heitzmana blokowały możliwość osądzenia komunistycznego generała. Lekarze ci stwierdzili u Kiszczaka otępienie łagodne, zaburzenia koncentracji i zaniki pamięci. Posiedzenie SA nastąpiło po wniosku IPN o weryfikację poprzedniej opinii biegłych na temat kondycji komunistycznego decydenta.
- Opinia biegłych była rażąco sprzeczna z doniesieniami mediów o aktywności ruchowej i psychicznej oskarżonego - mówił w sądzie prok. IPN Bogusław Czerwiński.
Prokurator domagał się powołania innych biegłych. Tarczyński i Heitzman wypowiadali się już dwukrotnie o stanie zdrowia oskarżonego. - Jest nieprawdopodobne, by zmienili zdanie, bo musieliby przyznać się do błędu - mówił prok. Przypomniał, że ostatnie badanie stanu zdrowia Kiszczaka było przeprowadzone w kwietniu 2013. Badanie polegało jedynie na zadawaniu przez biegłych pytań Kiszczakowi. - Biegli w kuriozalny sposób stwierdzili później, jakoby oskarżony nie miał interesu wprowadzać w błąd lekarzy - przypomniał prok. IPN.
ZOBACZ RELACJE Z POSIEDZENIA SĄDU
