"Rozpoczęły się prace poszukiwawczo-archeologiczne na cmentarzu przy ulicy Wałbrzyskiej w Warszawie. Tamtejszy cmentarz na Służewie jest drugim obok kwatery „Ł" Cmentarza Wojskowego Powązkowskiego w Warszawie największym polem grzebalnym ofiar terroru komunistycznego lat 1945-1956 w stolicy. Celem prac jest odnalezienie szczątków kilkuset straconych, zamordowanych i zmarłych w więzieniach i aresztach UB i Informacji Wojskowej" - czytamy na stronie internetowej Instytutu Pamięci Narodowej. - "Prace prowadzi zespół pod kierownictwem dr hab. Krzysztofa Szwagrzyka składający się ze specjalistów Samodzielnego Wydziału Poszukiwań IPN, medyków i antropologów Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz zaproszonych do współpracy naukowców i wolontariuszy".
A jak wczoraj podał portal telewizjarepublika.pl, powołujący się na "Nasz Dziennik", już pierwszy tydzień prac dał wstrząsający wynik.
- Ekipa w ciągu tego tygodnia doprowadziła do ustalenia skraju pola więziennych pochówków. Ten obszar w latach późniejszych został przykryty przez nowy cmentarz, który nasunął się na stare miejsca więziennych pochówków - mówił prof. Szwagrzyk.
- Mamy do czynienia najczęściej z grobami masowymi lub kilku osobowymi (nawet 6 osobowymi). - Ułożenie tych szczątków w sposób jednoznaczny świadczy o tym, że nie były one układane, tylko wrzucane bezpośrednio z pewnej wysokości, zresztą tak samo jak na "Łączce"- podkreśla.