Wniosek dotyczył obrazoburczej sztuki „Golgota Picnic”, która ma być wystawiona w tym teatrze w piątek.
Kołakowska wyszło z przesłuchania po czterech godzinach.
- Policjanci chcieli mnie zniechęcić do składania doniesienia - tłumaczy portalowi niezalezna.pl. Ujawniła również, że chciano na niej wywrzeć presję ws. nagrania skandalicznego spektaklu, które otrzymała od francuskiego stowarzyszenia. - Próbowano mnie przekonać, że złożenie płyty z takim nagranie jest niedopuszczalne - dodaje Kołakowska.
W piątek, w dniu wystawienia sztuki w Bydgoszczy odbędą się trzy protesty przeciwko obrazoburczej sztuce. Ludzie próbowali protestować także dzisiaj rano w momencie kiedy rozdawano wejściówki na piątkowy spektakl.
Jak informowaliśmy wcześniej Klub Gazety Polskiej i Solidarni2010 są oburzeni przeniesieniem „Golgota Picnic” na deski bydgoskiego teatru. Wzywają wszystkich mieszkańców miasta do bojkotu przedstawienia oraz organizacji protestów, m.in. listów, pikiet i innych.