Informację o pierwszych zatrzymaniach podaje TVN24 i "Gazeta Wyborcza". Według ich informacji ABW namierzyła majora BOR Dariusza P., który trzy miesiące temu został zwolniony.
"Pełnił funkcję szefa Oddziału Profilaktyki Ochronnej BOR, czyli odpowiadał m.in. za zabezpieczenie miejsc spotkań ochranianych osób, a ostatnio był zastępcą dyrektora pionu logistyki" - pisze "Gazeta Wyborcza".
Z kolei menedżer restauracji „Sowa & Przyjaciele” wcześniej - jak twierdzi TVN24 - wcześniej pracował w innej, popularnej wśród elity władzy restauracji. Bywał w niej... Donald Tusk. Z Januszem Palikotem, czy Radosławem Sikorskim.
Szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz przyznał wczoraj, że wykrycie sprawców podsłuchu jest jego ostatnim zadaniem do wykonania. A wiadomo, że uwielbia zagrywki pod publiczkę, to można mieć wątpliwości, czy zatrzymania menedżera i byłego oficera BOR, nie jest podobną akcją.
Wczoraj Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego opublikowała lakoniczny komunikat:
W ramach wstępnych czynności funkcjonariusze ustalili osoby oraz adresy, które mogą mieć związek z nagraniami przedstawionymi w mediach. Na podstawie analizy zebranych materiałów oraz wniosku jednej z osób i we współpracy z prokuraturą, ABW weszła na przeszukanie do kilku wytypowanych miejsc, celem zabezpieczenia materiału mogącego stanowić dowód w sprawie.