Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

TYLKO U NAS! PO blokuje debatę o TVP. "Platforma poczuła się zagrożona"

- Widać, że Platforma poczuła się zagrożona skoro aż tak nieprzyzwoicie wykorzystuje do swojej propagandy media publiczne.

Autor:

- Widać, że Platforma poczuła się zagrożona skoro aż tak nieprzyzwoicie wykorzystuje do swojej propagandy media publiczne. To jest monopol - mówi portalowi niezalezna.pl o upartyjnieniu TVP Elżbieta Kruk, poseł PiS i członek Komisji Kultury i Środków Przekazu.

Na wczorajszej Komisji Kultury i Środków Przekazu toczył się spór. Jakie było jego podłoże?
Przewodnicząca komisji Iwona Śledzinska-Katarasińska tak naprawę blokowała debatę o mediach publicznych. Był funkcjonujący od chyba 20 lat zwyczaj w Komisji Kultury, że gdy omawiano sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji była to poważna sprawa. Składała się nią duża debata, w której brali udział zaproszeni przedstawiciele mediów publicznych: telewizji publicznej, rozgłośni radiowych, przedstawiciele zarządów lokalnych ośrodków. Przewodnicząca to zmieniła i taka „debata” była bez sensu.
 
Jakie są te najpoważniejsze kwestie do omówienia?

Finansowanie mediów publicznych, realizacja ich misji, która naszym zdaniem nie jest realizowana i o tej misji mówi się tylko z przyzwyczajenia. To są dziś media komercyjno-rządowe. Za przykład może posłużyć to, że czas wystąpień polityków PO w mediach publicznych jest kilkakrotnie dłuższy niż przedstawicieli innych ugrupowań politycznych w tym nie tylko PiS ale i PSL czy SLD.

Był też spór o telewizję naziemną, że jest brak jest strategii. KRRiT za mało za tym lobbuje. TVP ma obowiązek publikowania zestawień czasu obecności polityków na jej antenie. Jeśli to dobrze przeanalizować to PO ma o wiele dłuższy czas wystąpień od innych, a powinno być to jednak proporcjonalne.
 
Czy ten monopol się zmieni, czy to tylko pobożne życzenia?
Nie zauważyliśmy u przewodniczącej komisji tego problemu. Krajowa Rada uznała, że nic nie jest w stanie w tej kwestii zrobić. Jest to nowa sytuacja, bo wcześniej te wahnięcia czasów, te różnice, nie były aż tak wielkie. Jednak w tym roku, przed wyporami do europarlamentu, różnica jest naprawdę duża. Widać, że Platforma poczuła się zagrożona skoro aż tak nieprzyzwoicie wykorzystuje do swojej propagandy media publiczne. To jest monopol.  Cieszy jedynie, że na posiedzeniu komisji została ogłoszona przerwa i na następną ma przybyć Juliusz Braun, prezes TVP. Więc do tej sprawy wrócimy.
 
Może znamienne też jest to, jak premier zachował się na spotkaniu z uczniami w liceum w Gorzowie, gdy z tego spotkania zostały wyproszone media. Nie czuł się tam do końca bezpieczny i ma być pokazywane Polakom dziś tylko to, co jest propagandowo wygodne. 
Nie mogła by PO tak jednak tak robić gdyby nie tak przychylne nastawienie mediów. Z tych zestawień czasów polityków widać usłużność mediów publicznych, bo usłużności tych komercyjnych nie ma nawet już co komentować. Jest ona widoczna przecież od lat. Rządzący więc wykorzystują taką sytuację. Wykorzystują ją tylko dla siebie, nie dla dobra naszego państwa.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej