Rodzina Trawny porzuciła dom i całe gospodarstwo w Nartach w latach 70-tych gdy wyjechała do Niemiec. Wszystko przejął skarb państwa, który zakwaterował tam dwie polskie rodziny: Moskalików i Głowackich, które musiały wyprowadzić się z domu w 2011 r., bo dawna właścicielka odzyskała sądownie swoją nieruchomość, po czym rozebrała budynek. Rodzina Głowackich zaczęła więc domagać się pieniędzy za wieloletnie utrzymanie nieruchomości - informuje Radio Olsztyn.
Choć Głowaccy wnioskowali o ponad 200 tysięcy złotych sąd uznał, że nakłady poniesione przez nich były dużo niższe i wyniosły niespełna 3 tysiące zł. W uzasadnieniu wyroku sędzia Beata Grzybek stwierdziła, że nad kosztami przeważyły korzyści, jakie odnieśli państwo Głowaccy.
Dodatkowo sąd wskazał, że podczas wyprowadzki z domu w Nartach, Władysław Głowacki podpisał dokument, w którym zrzekł się roszczeń z tytułu utrzymania nieruchomości. Państwo Głowaccy muszą teraz zwrócić Agnes Trawny koszty procesu, a to prawie 13 tysięcy złotych. Ich prawnik zapowiada apelację od wyroku.