Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Po co Platformie kosztowne wybory korespondencyjne? Bedą cuda nad skrzynką?

Sejm znowelizował dziś kodeks wyborczy. Co z niego wynika? W wyborach prezydenckich, parlamentarnych i do Parlamentu Europejskiego będzie się głosować w sposób powszechny korespondencyjnie.

Autor:

Sejm znowelizował dziś kodeks wyborczy. Co z niego wynika? W wyborach prezydenckich, parlamentarnych i do Parlamentu Europejskiego będzie się głosować w sposób powszechny korespondencyjnie. Przeciwny był PiS, jednak jego poprawki zostały odrzucone. O co gra PO?

Możliwość głosowania korespondencyjnego mieli w kraju do tej pory wyborcy niepełnosprawni, a za granicą mogli to robić wszyscy głosujący.  Według pomysłodawców w ten sposób zagłosuje ok. 1 proc. osób w kraju, a koszty organizacyjne wzrosną o 500 tys. zł.

Wyborca chcący głosować korespondencyjnie w kraju będzie zgłaszał taki zamiar wójtowi, a za granicą - konsulowi. Otrzyma wówczas pakiet wyborczy zawierający m.in. kartę do głosowania wraz z instrukcją głosowania korespondencyjnego.

Jak mogłyby wyglądać takie wybory, pokazał niedawno dziennikarz "Rzeczpospolitej", który bez problemu zdobył karty uprawniające do głosowania w wyborach na szefa Platformy. Dziennikarz jeden głos oddał (przez internet) na Donalda Tuska, a drugi - korespondencyjnie - na Jarosława Gowina. "Choć partia wdrożyła masę zabezpieczeń, aby uniknąć sfałszowania wyników, to na niewiele się to zdało. W drugim obiegu karty można zdobyć nawet, jeśli się nie jest jednym z 42 636 członków Platformy. Ba, można nawet zagłosować, co też zrobiliśmy" - pisała "Rzeczpospolita".
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej