Posłowie PiS złożyli wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów, zobowiązujących do płacenia za drugi kierunek studiów. Powoływali się we wniosku na art. 70 ust. 2 konstytucji, który przewiduje, że: "Nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna. Ustawa może dopuścić świadczenie niektórych usług edukacyjnych przez publiczne szkoły wyższe za odpłatnością". Dziś Trybunał przyznał im rację.
Poseł Włodzimierz Bernacki, był jednym z autorów wniosku do Trybunału Konstytucyjnego. W rozmowie z portalem niezalezna.pl, nie ukrywa satysfakcji z dzisiejszego orzeczenia. Ale równocześnie przyznaje, że ze zdumieniem dowiedział się, iż w rządowych planach nadal jest żerowanie na oszczędnościach studentów.
- To jest nasz sukces zespołowy. Trybunał Konstytucyjny nie pozostawił wątpliwości. Przepisy o odpłatności za drugi kierunek studiów uznał za niekonstytucyjne, bezprawne. To jest sukces nie tylko studentów, ale również środowiska dydaktyczno-naukowego, bo pozwala na lepsze szkolenie młodzieży. Przykładowy student prawa będzie mógł kształcić się o filozofii, socjologii, czy stosunkach międzynarodowych. Po to, aby być dobrym prawnikiem. Dzięki naszej determinacji i orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego każdy teraz będzie mógł uzupełniać swoją wiedzę. To jest sukcesem nas wszystkich - tłumaczy poseł Bernacki.
- Niestety, strona rządowa nie rezygnuje, próbuje wprowadzić do ustawy nowelizację i brnie w temat, który dzisiaj zakwestionował Trybunał Konstytucyjny - dodaje.
Podczas dzisiejszego posiedzenia sejmowej komisji nauki posłowie PiS prosili przedstawicieli Ministerstwa Nauki o ustosunkowanie się do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Urzędnicy nie odpowiedzieli na pytania posłów opozycji, a wiceminister Daria Lipińska-Nałęcz skorzystała z mało oryginalnego „wytrycha”: „Muszę poczekać na uzasadnienie orzeczenia Trybunału”.
- Dla mnie to typowa gra na zwłokę i próba zyskania czasu dla ministerialnych prawników, którzy muszą jakoś zareagować na orzeczenie Trybunału – mówi portalowi niezalezna.pl poseł Bernacki.
Zwraca też uwagę na jeszcze jeden problem. Dla urzędników zarabiających tysiące złotych być może niepozorny, ale dla studentów mających ograniczone środki finansowe, niezmiernie istotny. Co z pieniędzmi żaków, którzy w ramach rządowego pomysłu – dzisiaj wiadomo, że niekonstytucyjnego - w latach 2013-2014 już zapłacili za drugi kierunek studiów. Kto i czy w ogóle odda im pieniądze? Na to chyba brakuje jednoznacznej odpowiedzi.