Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

„W obliczu zagrożenia oczekujemy od Obamy nie kurtuazji, lecz poważnych decyzji”

Oczekujemy więc poważnych rozmów i decyzji jak wzmocnić zarówno stan bezpieczeństwa Polski, regionu i całej flanki natowskiej. To powinno być w interesie Amerykanów.

Autor:

Oczekujemy więc poważnych rozmów i decyzji jak wzmocnić zarówno stan bezpieczeństwa Polski, regionu i całej flanki natowskiej. To powinno być w interesie Amerykanów. Lepiej jest odstraszyć jakąkolwiek inwazję niż później odwojowywać agresję okupanta zajmującego ziemię - mówi portalowi niezalezna.pl Witold Waszczykowski, poseł PiS.
 
Jutro, 3 czerwca, przybędzie do Polski prezydent USA Barack Obama. Czego możemy się spodziewać po tej wizycie?

Nie chciałbym, aby była to tylko wizyta kurtuazyjna. Chcemy, aby do świadomości świata przebijało się to, że zerwanie z komunizmem zaczęło się w Polsce, a nie przewaleniem muru w Berlinie. Nie chciałbym, aby była to tylko feta z okazji 25-lecia wyborów 4 czerwca, propagandowo wykorzystana przez władze. I będziemy oglądać to przez miesiące prezydenta USA w spocie reklamowym jako lata świetlne.
 
W tym czasie i naszej sytuacji chodzi o coś więcej…

Tak, ponieważ, jesteśmy w bardzo trudnym momencie. Tutaj chodzi o bezpieczeństwo regionu. Polska na długie lata będzie skazana stanowić granicę Unii Europejskiej i NATO, bo one przez długie lata nie rozszerzą się na Wschód. Jesteśmy państwem, które bezpośrednio graniczy z agresorem jakim jest Rosja i z ofiarą tej agresji - Ukrainą. Oczekujemy więc poważnych rozmów i decyzji jak wzmocnić zarówno stan bezpieczeństwa Polski, regionu i całej flanki natowskiej. To powinno być w interesie Amerykanów. Lepiej jest odstraszyć jakąkolwiek inwazję niż później odwojowywać agresję okupanta zajmującego ziemię. Mam nadzieję, że przy okazji wspominania o Kościuszce, Pułaskim, Janie Pawle II i „Solidarności” będzie czas na poważną rozmowę o bezpieczeństwie tego regionu.
 
Uważa pan, że prezydent USA przyjeżdża z jakąś mocną ofertą dla nas?  
Chciałbym, aby tak było, że Obama ma plan powstrzymania Rosji. Mógłby wykorzystać tę okazję w Warszawie do jakiegoś apelu, propozycji dla Putina. Może nie jak Reagan krzyczący: Panie Gorbaczow, zburz pan ten mur! Jednak jakaś jego reakcja jest oczekiwana przez świat. Są jedynym państwem Zachodu, które może wyjść z konkretną propozycją. Z drugiej strony USA są odpowiedzialne za to, że wpędziły nas w taką trudną sytuację, poprzez swój związek z Rosją, iluzje, gdzie poprzez interesy powstrzymano rozszerzenie NATO na wschód w 2008 r., gdzie nastąpiło zatrzymanie budowy tarczy antyrakietowej. Oczekujemy, że Amerykanie będą mieli koncepcję jak z tego wyjść i główny przywódca NATO zaproponuje Polsce, krajom bałtyckim, Słowacji i Rumunii – państwom zagrożonym obszarem konfliktu - jak wzmocnić tę flankę NATO. Chciałbym wierzyć, że do tego dojdzie, a nie tylko do kurtuazyjnych i wzniosłych, ale patetycznych słów, które nie prowadzą do żadnych zmian w trosce o nasze bezpieczeństwo.
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej