Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

NASZA KORESPONDECJA Z UKRAINY : W Doniecku terroryści zebrali się przed pomnikiem Lenina

Z głośników na placu przy pomniku Lenina w Doniecku niesie się „Marsz, marsz, ruski marsz”. W tym samym czasie pozostała część Ukrainy wybiera nowego prezydenta.

Autor: ,

Z głośników na placu przy pomniku Lenina w Doniecku niesie się „Marsz, marsz, ruski marsz”. W tym samym czasie pozostała część Ukrainy wybiera nowego prezydenta. Według wszystkich prognoz zostanie nim Perto Poroszenko - związany z Majdanem oligarcha – mówi nam Wojciech Mucha, korespondent „Gazety Polskiej Codziennie” na Ukrainie.
 
Wczoraj reporterzy „Codziennej” i radia Wnet udali się na wschód Ukrainy do stojącej w ogniu opanowanej przez prorosyjskich separatystów części kraju. O tym, że Donieck jest zbuntowanym i opanowanym przez terrorystów terenem można przekonać się po przekroczeniu granicy obwodu (odpowiednik województwa). Brak ukraińskich flag, wezwanie do uczestnictwa w majowym referendum, które miało zdecydować o oderwaniu od Ukrainy są na porządku dziennym.
 

(fot. Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska)

To miasto skąpane w upale jest opustoszałe jeszcze z jednego powodu. - Ukraińcy nie chcą wychodzić na ulicę, ale oni Ukrainy nie oddadzą. Przyjdzie moment kiedy też wyjdą i będą walczyć – powiedział naszemu korespondentowi ksiądz Mykoła Pilecki, proboszcz jedynej parafii rzymskokatolickiej w Doniecku i dodał: - Nasza parafia liczy około trzystu wiernych, ale przy okazji świąt kościół wypełnia się po brzegi. Prosi również o modlitwę w intencji mieszkańców, a jest o co się modlić. Tylko przez weekend w oderwanych od Ukrainy okręgach Doniecka i Ługańska ginęli ludzie. Trwała wymiana ognia z moździerzy, a zbuntowani, wspierani przez Rosję separatyści walczyli z wojskiem Ukraińskim.
 

(fot. Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska)

Dziennikarze z Polski, którzy przybyli do budynku administracji obwodowej opanowanego przez separatystów, spotkali się z wyraźną niechęcią ze strony osób, które były odpowiedzialne za proces wyrabiania tej akredytacji. - M.in. usłyszeliśmy, że byliśmy odebrali sobie od Ukrainy Lwów razem z banderowcami i pederastami. Mówiono do nas polskie przekleństwa i w sposób pogardliwy wyrażano się o naszej obecności. Na koniec usłyszeliśmy, że Bandera jest również bohaterem Polaków, więc nie ma co się po nas spodziewać, że napiszemy prawdę – powiedział nam Wojtek Mucha.
 
Cały tekst w jutrzejszej „Gazecie Polskiej Codziennie”. 

Autor: ,

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska