Generał Jarosław W. był oskarżony o to, że 12 grudnia 1981, jeszcze przed wprowadzeniem stanu wojennego wbrew prawu podpisywał decyzje o internowaniach wytypowanych przez Służbę Bezpieczeństwa działaczy „Solidarności”.
- Pozbawiając ludzi wolności bez aktu prawnego, popełnił zbrodnię komunistyczną - mówiła sędzia Bożena Majgier-Strączyńska, przewodnicząca składu sędziowskiego w apelacyjnym procesie generała Jarosława W. Zapowiedź skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego złożona przez jednego z jego obrońców nie wstrzymuje wykonania wyroku.
- Dobrze, że zapadł ten wyrok, ale jest to taka sprawiedliwość kontrolowana. Jest to wyrok o charakterze czysto moralnym, bo drugi raz ten człowiek nie popełni już tego samego przestępstwa, więc o recydywie nie może być tutaj mowy. Robi to wrażenie karania miecza, a nie ręki, która tym mieczem operowała.