Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

ABW tłumaczy się ws. Brunona K. To funkcjonariusze nakłaniali go do „zamachów”?

Po medialnych publikacjach dotyczących kontrowersji związanych z działaniami ABW w sprawie Brunona K., rzecznik Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przekonuje, że były one prowadzone zgodnie z

Autor: ,

Po medialnych publikacjach dotyczących kontrowersji związanych z działaniami ABW w sprawie Brunona K., rzecznik Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przekonuje, że były one prowadzone zgodnie z prawem. Sporo zastrzeżeń do akcji ABW ma jednak były szef agencji Bogdan Święczkowski, który w rozmowie z portalem niezalezna.pl przyznaje, że cała sprawa nosi znamiona „jednej wielkiej prowokacji”.

Wtorkowa „Gazeta Wyborcza” napisała, że podejrzewany o przygotowywanie zamachu terrorystycznego na Sejm zrezygnował z tych planów miesiąc przed zatrzymaniem. Według „Gazety” w październiku 2012 r. Brunon K. miał wysłać do współpracującego z nim przy planach zamachu „Kamila” dwa maile: „jesteś z policji” i „rezygnuję z remontów” - jak nazywali przygotowywany zamach. Po publikacji w mediach pojawiły się komentarze sugerujące, iż w sprawie Brunona K. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego mogła przekroczyć granice prowokacji.

- Kiedy tylko ta sprawa została ujawniona podkreślałem, że istotnym jej elementem była niewątpliwie operacja specjalna prowadzona przez funkcjonariuszy ABW, którzy tworzyli „grupę przestępczą”. Zachodzi bardzo wysokie podejrzenie, że cała ta sprawa jest jedną wielką prowokacją. Jeśli Brunon K. był prowokowany do różnego rodzaju zachowań terrorystycznych, to także należy przyjąć, iż cześć tej operacji specjalnej i kwestię jego domniemanego zamachu na parlament, także należy oceniać w tym kontekście. Jeżeli prokuratura przyjmuje w innej sprawie prowokację jako działanie przestępcze to dziwi fakt iż w tym wypadku zdecydowała się skierować aktu oskarżenia (na podstawie tak uzyskanych dowodów) - mówił w rozmowie z portalem niezalezna.pl były szef ABW Bogdan Święczkowski.

Tymczasem rzecznik  prasowy ABW Maciej Karczyński podkreśla, że prokurator prowadzący śledztwo wielokrotnie oceniał działania ABW w tej sprawie jako nienaganne.

- Nasze działania były prowadzone zgodnie z prawem, w ramach przepisów określonych w ustawie. Prawidłowość przedsięwzięć ABW podlega ocenie prokuratury oraz sądu (...) podawanie w wątpliwość słuszności naszych działań oraz sugerowanie nieprawdziwych tez w tak poważnej sprawie jest dla naszych funkcjonariuszy bardzo krzywdzące i niesprawiedliwe – mówi Maciej Karczyński.
 
W rozmowie z portalem niezalezna.pl były szef ABW Bogdan Święczkowski odniósł się również do pojawiających się w mediach wątków „podsuwane” przez ABW „zamachów” na Hannę Gronkiewicz-Waltz i Monikę Olejnik.

- Zapewne były to zaplanowane elementy gry operacyjnej, na które Brunon K. był po prostu podatny. Uważam, że zamiar zamachu na gmach parlamentu też nie wyszedł od niego, a w mniej czy bardziej bezpośredni sposób został mu on zasugerowany przez członków tej grupy, chodź oczywiście nie znam całości dowodów w sprawie i mogło być hipotetycznie inaczej – tłumaczy Święczkowski.

Całą rozmowę z byłym szefem ABW Bogdanem Święczkowskim można przeczytać TUTAJ

Autor: ,

Źródło: niezalezna.pl,PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej