W lipcu ub. roku łódzki sąd okręgowy uznał, że BRE Bank powinien zapłacić 1247 klientom odszkodowania za zawyżone oprocentowanie rat kredytu hipotecznego. Od wyroku odwołali się przedstawiciele banku.
Pozew zbiorowy przeciw BRE Bankowi o ustalenie jego odpowiedzialności odszkodowawczej wniósł Miejski Rzecznik Konsumentów w Warszawie. Zarzucił on bankowi nienależyte wykonywanie umów o kredyt hipoteczny waloryzowany kursem franka szwajcarskiego, zawartych w latach 2005-2006. Klienci banku uważali, że w umowach tzw. starego portfela znajduje się budzący zastrzeżenia zapis regulujący zmiany oprocentowania. Przedstawiciele banku zapewniali, że umowy realizowane były zgodnie z prawem.
Jak informowała wielokrotnie na swoich łamach „Gazeta Polska Codziennie” kredyty walutowe okazały się dla Polaków pułapką. W czasie boomu na franki bankowcy podkreślali zalety takich pożyczek: niższe raty od złotowych, a także możliwość przewalutowania kredytu na złote. Dziś po tamtych zaletach nie ma śladu. Z czasem okazało się, że klienci banków, którzy mieli zbyt małą wiedzę ekonomiczną, by ocenić ryzyko walutowe, są dziś w dramatycznej sytuacji.
- Już w 2005 r. banki zorientowały się, że niebezpiecznie przyrasta liczba udzielanych kredytów we frankach szwajcarskich. Mimo to masowo wprowadzały na rynek nieruchomości ryzykowne pożyczki. Robiły, co chciały, bo nadzór finansowy będący w reorganizacji był słaby – czytamy na łamach „Gazety Polskiej Codziennie”.
W marcu unieważnienia tabeli walutowej bądź umowy kredytowej domagało się natomiast ponad 200 klientów Getin Noble Banku, zapowiadając złożenie pozwu zbiorowego. Sprawa dotyczy osób, które wzięły kredyt walutowy we frankach szwajcarskich lub euro w latach 2006-2008. Zdaniem klientów, bank Getin Noble zawyżał kursy walut.