Szef PiS, który wziął udział w konferencji na terenie jednego z sadów w okolicach Grójca, poinformował, że wysłał do premiera list w tej sprawie. Zwraca się w nim do Tuska o "działanie w obronie polskich rolników, sadowników i eksporterów, zanim Rosja wprowadzi embargo, póki nie jest za późno".
"Zadaniem pana premiera jest skłonienie Komisji Europejskiej do stanowczej akcji przeciwko jakimkolwiek ograniczeniom eksportu polskich jabłek, czy innych owoców, a także warzyw na rynek rosyjski" - napisał prezes PiS. Jak podkreślił, nie wolno dopuścić do sytuacji, w której polscy sadownicy i eksporterzy jabłek byliby "bezpodstawnie dyskryminowani, podczas gdy inni eksporterzy z krajów Unii bez przeszkód eksportują swoje owoce i warzywa na rynek rosyjski".
Kaczyński zarzucił Tuskowi, że choć dużo jeździ po Europie to "niestety niewiele z tego wynika".
- Ten rząd, a premier w szczególności, wsią się nie zajmuje - podkreślił lider PiS. Przytoczył w tym kontekście sprawę embarga ze strony Rosji na polską wieprzowinę i groźbę kolejnego embarga na owoce i warzywa.
W ubiegłym tygodniu rosyjska agencja ITAR-TASS podała, że Rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego planuje po 10 maja rozmowy z Polską o ewentualnym wprowadzeniu zakazu importu owoców i warzyw.
Treść listu prezesa Jarosława Kaczyńskiego w załączniku do pobrania