W miniony weekend do Watykanu pojechały setki tysięcy pielgrzymów chcących oddać hołd papieżom Janowi Pawłowi II i Janowi XXIII. Podczas mszy kanonizacyjnej nie brakowało również polityków. Nie dla wszystkich jednak uczestnictwo w nabożeństwie było jedynym punktem pobytu.
Lech Wałęsa - jak zwrócił uwagę tabloid "Fakt" - przy okazji postanowił zarobić. Biorąc udział w sponsorowanej konferencji. Niewiele o niej wiadomo, ale za pewnik można uznać, że Wałęsa za darmo tam się nie pojawił. Potwierdził to zapytany przez reporterkę TVN24. I przyznał, że kanonizacja Papieża Polaka nie jest jedynym celem wyjazdu do Watykanu.
- (...) też mam zaproszenie Amerykanów, wielkich właścicieli środków produkcji, mam spotkanie kontraktowe przy okazji – cytuje Wałęsę "Fakt", a dopytywany miał stwierdzić: – Zakontraktowane, umówione, kto płaci, za ile, za co płaci, no wie pani, kontrakt na tym polega – wyliczał wyjaśniając, że płacą Amerykanie.
Wałęsa swoim zwyczajem pochwalił się na jednym z portali społecznościowych zdjęciami z pobytu na Półwyspie Apenińskim. Niektóre fotki wrzucone zostały dwa dni temu, czyli można się domyślać, że zostały zrobione w sobotę. To zapewne z bankietu sponsorowanego przez wspomnianych Amerykanów.

A to zdjęcie dosadnie ocenił jeden z internautów.
