Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nie ma pokoju na Ukrainie. Propaganda Kremla rozgrywa ludzkie tragedie

Trzy osoby zginęły i jeszcze trzy zostały ranne w wyniku ataku uzbrojonych ludzi na punkt kontrolny obsadzony przez rosyjskich separatystów niedaleko Słowiańska w obwodzie donieckim na wschodz

Autor:

Trzy osoby zginęły i jeszcze trzy zostały ranne w wyniku ataku uzbrojonych ludzi na punkt kontrolny obsadzony przez rosyjskich separatystów niedaleko Słowiańska w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy – podało MSW Ukrainy. Do strzelaniny doszło w nocy z soboty na niedzielę. Rosyjskie media oskarżyły o napad „Prawy Sektor”. W spalonych podczas bójki samochodach mieli się znaleźć w stanie nietykalnym... m.in. wizytówki lidera „PS” Dmytro Jarosza.

„Przy wjeździe do Słowiańska na punkcie kontrolnym separatystów z Donieckiej Republiki Ludowej doszło do wymiany ognia. Z obu stron są zabici i ranni. O godz. 2:20 do punktu kontrolnego podjechały osoby nieznane na 4 samochodach i otworzyły ogień do ludzi, którzy tam dyżurowali. W odpowiedzi też padły strzały” - poinformowało MSW Ukrainy.

Ze strony separatystów na punkcie kontrolnym zmarły trzy osoby – dwóch lokalnych mieszkańców (ur. 1957 r. i 1972 r.). Tożsamość trzeciego zmarłego jest ustalana.

Wraz z osobami nieznanymi na dwóch samochodach – około 12 osób – odjechało z miejsca wydarzeń w kierunku obwodu charkowskiego. Mieli oni zabrać ze sobą swoich zabitych i rannych kolegów, liczba których nie jest znana. Dwa samochody pozostawione przez napastników zostały spalone przez separatystów z punktu kontrolnego.

Później jednak rosyjskie media rozpowszechniły zdjęcia rzekomo porzuconych przez napastników na miejscu strzelaniny pocisków, amunicji map i dolarów, które, jak zauważyli w swoich komentarzach ukraińscy internauci, nawet nie były pogniecione.


fot.: print screen

Jednak najwięcej zgryźliwych komentarzy w ukraińskim internecie wywołała rozpowszechniona m.in. przez rosyjską telewizję państwową Rossija 24, państwową agencję informacyjną RIA Novosti i związany z rosyjskimi specsłużbami portal LifeNews, informacja o tym, że napastnicy mieli przy sobie wizytówki lidera „Prawego Sektora” Dmytro Jarosza. Rosyjskie media nie precyzują jednaka jak udało się je znaleźć. Czy w spalonych samochodach? Czy w kieszeniach napastników, którzy odjechali z miejsca wydarzeń i zabrali ze sobą zabitych i rannych kolegów?

W odpowiedzi na kłamstwa rosyjskich mediów ukraińscy internauci zaczęli ścigać się w pomysłach gdzie jeszcze propagandyści Kremla mogliby znaleźć „wizytówki Jarosza” aby udowodnić że winni trudnej sytuacji na wschodzie Ukrainy są „ukraińscy naziści”.


fot.: @vital_crusader / Twitter.com


fot.: @galushkoo / Twitter.com


fot.: @Dbnmjr / Twitter.com


fot.: @itsector / Twitter.com


@niukin / Twitter.com
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane