23:00
Separatyści zaaatakowali w środę wieczorem batalion ukraińskich wojsk wewnętrznych w Mariupolu, na południowym wschodzie Ukrainy, po odmowie żołnierzy "przejścia na stronę narodu". Słychać wystrzały - poinformowała agencja Interfax-Ukraina.
"Tłum nie zamierza ustępować... zaczęto otwierać bramę wjazdową i wyłamywać drzwi posterunku kontrolnego. Pomieszczenie podpalono butelkami z płynem zapalającym. Żołnierze przystąpili do obrony, gaszą pożar i oddają ostrzegawcze strzały w powietrze; ze strony tłumu również słychać wystrzały " - poinformowano na stronie internetowej Gwardii Narodowej Ukrainy.
Według Interfax-Ukraina, napastnicy pojawili się przed jednostką ok. godz. 20 czasu miejscowego (19 czasu polskiego) i postawili dowództwu ultimatum: "albo przechodzą na stronę +narodu+, albo za 15 minut rozpocznie się szturm".
Według strony internetowej władz miasta 1 z atakujących poniósł śmierć a 12 osób zostało rannych. Mówi się też o 5 rannych, w tym 1 funkcjonariuszu milicji. Informacji tych nie potwierdzono oficjalnie.
Późnym wieczorem słychać było nadal odgłosy strzelaniny, ale liczba osób zgromadzonych przed jednostką zmniejszyła się.
19.57
Z powodu kryzysu na Ukrainie przewodniczący parlamentów siedmiu najbardziej uprzemysłowionych państw świata (G7) postanowili odwołać coroczne spotkanie ze swymi partnerami z Rosji - poinformował w Berlinie przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert.
Decyzję tę uzasadnił istotną współodpowiedzialnością rosyjskiej Dumy Państwowej za postępowanie Rosji wobec Ukrainy.
O uzgodnionej z innymi przewodniczącymi parlamentów odmowie spotkania Lammert zawiadomił listownie przewodniczącego Dumy Siergieja Naryszkina. Spotkanie miało się odbyć we wrześniu. W skład G7 wchodzą: USA, Kanada, Japonia, Wielka Brytania, Francja, Włochy i Niemcy.
Przewodniczący parlamentów poszli w ten sposób wzorem szefów państw i rządów G7, którzy odwołali tegoroczny szczyt G8 (czyli państw G7 i Rosji). Zamiast planowanego wcześniej szczytu G8 w Soczi na początku czerwca odbędzie się spotkanie przywódców państw G7 w Brukseli.
16.27
W związku z zaostrzeniem się działań separatystów na Ukrainie pojawiły się pogłoski, że Rosjanie mają w najbliższym czasie zabić około 200 osób, następnie wprowadzić wojsko.
- Mamy przechwycone i udokumentowane rozmowy, które świadczą o tym, że trzeba zabić 100-200 ludzi, a potem w ciągu 1,5 godziny na terytorium Ukrainy pojawią się czołgi i transportery rosyjskiej armii – powiedział Witalij Najda, szef kontrwywiadu SBU. Cytuje go tvn24.pl.
Według oficera SBU to rosyjska 45. Samodzielna Gwardyjska Brygada GRU prowadzi działania dywersyjne na Ukrainie. Dowodzić ma nimi Igor Striełkow ps. Strzała, który był dowódcą podczas prób zajęcia państwowych budynków w Mikołajowie, Odessie Charkowie i Chersoniu.
16.00
23 oficerów rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU miały zatrzymać władze Ukrainy w związku z ich działaniami we wschodnich obwodach kraju, gdzie trwa bunt prorosyjskich separatystów, kierowany - zdaniem Kijowa – z Moskwy.
Według portalu Lb.ua taką liczbę aresztowanych rosyjskich agentów wymienił na zamkniętym posiedzeniu parlamentu szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Wałentyn Naływajczenko. Portal powołał się na swoje źródła parlamentarne.
15.11
Ukraińska armia zajmuje pozycje na wschodzie Ukrainy w mieście Izium w obwodzie charkowskim, nad Dońcem.

15.10
W Mikołajewie w południowej części Ukrainy powstają barykady.

14.12
Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła uchwałę w kwestii czterostronnych rozmów w Genewie, dotyczących deeskalacji kryzysu ukraińskiego, w których - jak podkreślono - powinni uczestniczyć tylko oficjalni przedstawiciele państw.
Rozmowy między oficjalnymi przedstawicielami Ukrainy, Rosji, USA i UE powinny być skierowane na deeskalację sytuacji, oddalenie groźby inwazji Rosji na wschodnią Ukrainę, a także odsunięcie sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej od granic Ukrainy i wyjście rosyjskich wojsk z Krymu - głosi uchwała.
Spotkanie, które zaplanowano na czwartek w Genewie, powinno też - zdaniem ukraińskiego parlamentu - skłonić Rosję do "wyrzeczenia się kampanii propagandowej, która przeinacza fakty, rozpowszechnia jawną nieprawdę i jest skierowana na uzasadnienie rosyjskiej agresji".
13.53
Samoloty latają nad Ukrainą.

13.34
Już nawet dziennikarze nie mogą czuć się bezpiecznie na Ukrainie?

13.33
NATO uzgodniło pakiet działań militarnych, aby wzmocnić obronę swoich członków na wschodzie w związku z kryzysem ukraińskim - poinformował sekretarz generalny Sojuszu Anders Fogh Rasmussen.
- Będziemy mieć więcej samolotów w powietrzu, więcej statków na wodach i większa gotowość na lądzie - powiedział Rasmussen dziennikarzom po posiedzeniu Rady Północnoatlatyckiej.
Dodał, że zrewidowane i wzmocnione zostaną też plany obrony członków sojuszu. Według Rasmussena wdrażanie tych działań rozpocznie się natychmiast.
12.54
Minister obrony Ukrainy udał się na wschód kraju, gdzie trwa operacja przeciwko siłom prorosyjskim, zaś w parlamencie w Kijowie oświadczono, że separatyści, którzy mieli przejąć ukraińskie transportery opancerzone w Kramatorsku, to przebrani Ukraińcy.
- Są to nasze siły zbrojne, które wykorzystały partyzancką metodę przeniknięcia na terytorium kontrolowane dziś przez oddziały wojskowe Federacji Rosyjskiej i separatystów, którzy są przez nią finansowane – oświadczył w kuluarach Rady Najwyższej (parlamentu) pełniący obowiązki szefa frakcji partii Batkiwszczyna Serhij Sobolew.
- Sądzę, że będziemy wiedzieli o tych wydarzeniach więcej w ciągu dwóch-trzech godzin. Zrozumiecie wtedy, że był to przełom, którego dokonały w ten sposób nasze oddziały – podkreślił.
12.12
Separatyści domagają się referendum w sprawie stanu prawnego regionu Donieckiego. Konferencja miała miejsce w okupowanym budynku rady miasta.

11.23
Rzecznik prasowy ministerstwa obrony Ukrainy w rozmowie z agencją UNIAN dementuje informację, że w Kramatorsku rosyjscy żołnierze albo separatyści przejęli ukraińskie transportery opancerzone. Nie wyjaśnia jednak, skąd wzięły się na ulicach miasta transportery z rosyjskimi flagami.
11.15
Ukraiński myśliwiec nad budynkiem administracji obwodowej w Doniecku. Budynek został przejęty przez separatystów.

11.00
W Kramatorsku przebywają wozy opancerzone z rosyjskimi flagami. W mediach pojawia się mnóstwo zdjęć to obrazujących. Dziennikarka 5 kanału Myroslava Petsa przebywająca na miejscu pokazuje z kolei ukraińskie jednostki w Kramatorsku.

Ukraińskie helikoptery Mi-24 i myśliwce Mig-29 latają nad miastem.

10.47
Ukraiński premier Arsenij Jaceniuk powiedział, że Federacja Rosyjska zaczęła eksportować terroryzm na Ukrainę. Zaapelował do Moskwy, by przestała wspierać terrorystów.
- Jak rozumiem Federacja Rosyjska ma nowy towar na eksport. Poza ropą i gazem Rosja zaczęła eksportować terroryzm na Ukrainę. I okazuje się, że tylko jedno państwo na świecie - właśnie Rosja - nie widzi, że rosyjskie grupy dywersyjne dokonują aktów dywersji na terytorium Ukrainy - powiedział Jaceniuk na posiedzeniu rządu w Kijowie.
10.38
Ukraińskie wozy zajęte przez terrorystów - pisze Euromaidan PR. A na wozach rosyjskie flagi.

10.30
Pracownicy rady miasta Donieck wynoszą dokumenty i sprzęt IT z niedawna zajętego budynku.

Grupa uzbrojonych i zamaskowanych ludzi zajęła dziś rano siedzibę Rady Miejskiej w Doniecku na wschodzie Ukrainy – poinformował lokalny portal internetowy "Ostrow" oraz agencja Interfax-Ukraina.
Według Interfaxu-Ukraina do zdarzenia doszło po spotkaniu mera miasta Ołeksandra Łukjanczenki z przedstawicielami misji Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.
Agencja pisze, że budynek zajęło około siedmiu osób, które nie napotkały sprzeciwu. Nie użyto broni. Sprawcy mieli poprosić pracowników Rady Miejskiej o opuszczenie gmachu i zaczęli wynosić z niego dokumenty. "Ostrow" pisze z kolei, że pracowników poproszono, by pozostali na swych stanowiskach.
10.24
Doniecki portal internetowy "Ostrow" przekazał, że ukraińskie bojowe wozy piechoty zostały zablokowane przez mieszkańców Kramatorska, oraz uzbrojonych ludzi w nieoznakowanych mundurach.
Według portalu pojazdy zostały najpierw okrążone przez cywilów, którym następnie "na pomoc przyszli dobrze wyekwipowani i uzbrojeni ludzie w mundurach polowych, nazywani powszechnie "zielonymi ludzikami". Wspólnie rozbroili oni pojazdy" i zmusili do odwrotu – relacjonował reporter "Ostrowa" z miejsca wydarzeń. Na filmie widać śmigłowce krążące nad miastem. Zobacz wideo!

10.13
Według świadków cytowanych przez agencję Interfax-Ukraina w Kramatorsku znajduje się ok. 300 ukraińskich żołnierzy. Nad miastem krążą dwa helikoptery.
10.05
Pojazdy opancerzone z rosyjskimi flagami są na ulicach Kramatorska i Słowiańska na wschodzie Ukrainy - poinformowały agencje Reuters i AFP, powołując się na świadków.

AFP pisze, że na pojazdach opancerzonych w Kramatorsku zawieszono rosyjską flagę.
9.36
Ukraińskie wozy bojowe BMD są blokowane przez mieszkańców Kramatorska. Prowadzone są rozmowy.

9.32
Negocjacje z żołnierzami...?

9.30
W Kramatorsku pojawiły się ukraińskie czołgi i wozy bojowe.

9.02
Liczba rosyjskich żołnierzy we wschodnich obwodach Ukrainy rośnie. Jest to groźny i dobrze wyszkolony przeciwnik – oświadczył szef ukraińskiego Centrum Antyterrorystycznego i dowódca operacji przeciwko prorosyjskim separatystom generał Wasyl Krutow.
Wicepremier Witalij Jarema poinformował, że w obwodach donieckim i ługańskim działają żołnierze z 45. pułku powietrznodesantowego armii Federacji Rosyjskiej.
- Zidentyfikowaliśmy ludzi, którzy znajdują się obecnie w Słowiańsku i Kramatorsku. Reprezentują oni 45. gwardyjski pułk wojsk powietrznodesantowych Kupianka-1, który stacjonuje w okolicach Moskwy. Oddział ten znajduje się teraz na terytorium Ukrainy – powiedział dziennikarzom.
W ocenie generała Krutowa tylko w ciągu ostatnich dób w objętym operacją antyterrorystyczną regionie pojawiło się ok. 450 rosyjskich żołnierzy.
- Ilu ich będzie jutro to pokaże życie. Pokonanie granicy jest dla profesjonalisty tak łatwe, jak dla nas pójście do kina w dzieciństwie – przekazał mediom Krutow w nocy z wtorku na środę. Generał nie ujawnił szacunków dotyczących ogólnej liczby sił rosyjskich na wschodzie Ukrainy.
- Mamy do czynienia z bardzo poważnym, bardzo dobrze wyszkolonym i bardzo profesjonalnym oponentem. Trzeba uczciwie powiedzieć, że reprezentują oni bardzo dobry stopień przygotowania taktycznego i praktycznego. Są to ludzie, którzy bywali w zapalnych punktach i na świecie i na własnym terenie – podkreślił Krutow.
Zaznaczył, że celem akcji, którą dowodzi, nie jest zabijanie. Oświadczył, że operacja odbicia z rąk prorosyjskich separatystów lotniska w Kramatorsku, do której doszło we wtorek, nie pociągnęła za sobą ofiar w ludziach.
- Naszym zadaniem nie jest zemsta, czy też fizyczna eliminacja tych ludzi. Prowadzimy uderzenia punktowe, które nie są skierowane ani na pozbawienie zdrowia, ani życia – powiedział generał.
8.30
Ministerstwo Obrony Ukrainy poinformowało, że dwaj ukraińscy żołnierze znajdują się w rękach prorosyjskich separatystów na wschodzie kraju. Wojskowych wydali miejscowi milicjanci - pisze agencja Interfax-Ukraina.
- Dwóm naszym (wojskowym) zepsuł się samochód i zwrócili się o pomoc do najbliższego posterunku milicji w Krasnym Łuczu" w obwodzie ługańskim – oświadczył niewymieniony z nazwiska przedstawiciel resortu obrony.
Dodał, że to właśnie milicjanci wydali żołnierzy w ręce separatystów.
7.00
- Rosyjski prezydent zwrócił uwagę, że brutalna eskalacja konfliktu sprowadziła kraj na krawędź wojny domowej - poinformowały służby prasowe Kremla w komunikacie opublikowanym po rozmowie telefonicznej Putina z Merkel.
Przywódca Rosji i szefowa niemieckiego rządu zgodzili się, jak ważne są rozmowy zaplanowane na 17 kwietnia. - Wyrażono nadzieję, że na spotkaniu w Genewie uda się wysłać jasny sygnał, przyczyniający się do powrotu sytuacji na pokojowy tor - brzmiał komunikat.
Putin wspomniał też, jak ważna jest stabilizacja gospodarki na Ukrainie i zabezpieczenie dostaw i tranzytu rosyjskiego gazu do Unii Europejskiej.
23.00
Rosja ostro skrytykowała raport ONZ, z którego wynika, że ludność rosyjskojęzyczna na wschodzie Ukrainy nie była celem ataków, które miały uzasadnić interwencję Rosji. Moskwa nazwała raport stronniczym i upolitycznionym. Kreml zarzucający komuś brak obiektywizmu - szczyt hipokryzji.
Informacje o napastowaniu ludności rosyjskiej przez ukraińskich ekstremistów były mocno przesadzone i wraz z plotkami o rzekomym nadchodzącym ataku narodowców na zamieszkujących Krym Rosjan "miały tworzyć klimat lęku i zagrożenia, który przełożyłby się na poparcie ludności dla wcielenia Krymu do Rosji" - głosi raport.
- Choć doszło do kilku ataków na etnicznych Rosjan, to jednak nie były one ani systematyczne, ani powszechne - piszą autorzy raportu, sporządzonego przez Urząd Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka. Raport jest między innymi podsumowaniem dwóch podróży na Ukrainę zastępcy sekretarza generalnego ONZ ds. praw człowieka Ivana Szimonovicia.