Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tusk tłumaczy się ze zdjęcia z Putinem. Tego z plakatu w "Gazecie Polskiej"

Pytania o słynne zdjęcie z Władimirem Putinem w Smoleńsku ciągle wywołują nerwowo reakcje Donalda Tuska.

Autor:

Pytania o słynne zdjęcie z Władimirem Putinem w Smoleńsku ciągle wywołują nerwowo reakcje Donalda Tuska. Wpada w złość nawet, gdy pyta Monika Olejnik, która przecież premierowi krzywdy nie da zrobić. Skąd ten niepokój u szefa Platformy Obywatelskiej skoro - jak zapewnia - nie ma nic do ukrycia? Plakat ze zdjęciem Tuska z Putinem nadal do zdobycia w aktualnym numerze tygodnika "Gazety Polskiej".

Informowaliśmy już dzisiaj, że Donald Tusk był gościem w audycji Radia Zet "7 dzień tygodnia". Przez kilkadziesiąt minut premier obrażał - przy braku reakcji Moniki Olejnik - polityków opozycji i ludzi nie przyjmujących rządowej wersji katastrofy smoleńskiej.

Pojawiły się również pytania o słynne zdjęcie Tuska z Władimirem Putinem. Być może premier zdążył już "zapomnieć" o fotografii, którą jako pierwszy opublikował tygodnik " wSieci" i pokazującego uśmiechniętego premiera na miejscu katastrofy, ale zostało mu przypomniane przez plakat dołączony do najnowszego numeru "Gazety Polskiej". I stąd zapewne brak spokoju w wypowiedziach premiera.



Gdy Monika Olejnik zapytała o zdjęcie Donald Tusk poużalał się nad sobą.
- Ze mną w Smoleńsku była wtedy duża grupa ludzi. Było też tych dwóch fotografów, byli oficjele rosyjscy, byli borowcy, w sumie 200 osób. Pojawiła się też delegacja z Jarosławem Kaczyńskim. Wszyscy nas widzieli, widzieli co się dzieje. I insynuowanie, że ktoś miał uśmiech na twarzy, radość, satysfakcję z tego co się stało, jest tak obrzydliwe, że trudno mi to komentować - stwierdził Donald Tusk. Nie zaprzeczył jednak, że zdjęcie jest autentyczne.

- Najgorsze jest, że są ludzie, którzy komentują tę insynuację. W sumie nawet, jeśli tacy ludzie jak Kaczyński czy Macierewicz uznają mnie za człowieka, który jakąś odpowiedzialność ponosi za to co się stało w Smoleńsku, to chyba nie wierzą w to, że ja przybijam "żółwiki" z Putinem i demonstruję swoją radość w obecności kamer i aparatów fotograficznych. Jeśli uważają mnie za zbrodniarza, z całą pewnością nie uważają mnie za idiotę - dramatycznie zakończył Donald Tusk.

I jeszcze ciekawostka. W jaki sposób rozmowę Olejnik z Tuskiem zatytułował portal onet.pl? "Donald Tusk o rzekomym zdjęciu z Putinem: strasznie przykro to komentować". Rzekomym?! To tego zdjęcia nie ma?!

Autor:

Źródło: Radio Zet,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska