Liderka partii „Batkiwszczyna” zaznaczyła, że osobiście znała prezydenta Lecha Kaczyńskiego. - Prezydent Polski był patriotą, konsekwentnym i prostolinijnym politykiem, który nigdy nie uznawał podwójnych koncepcji i standardów. On był człowiekiem, który zawsze miał odwagę bronić swoich przekonań – cytuje słowa polityk jej oficjalny portal internetowy.
- W tej tragedii nie tylko Polska, ale również Ukraina poniosła ciężkie straty, bowiem jesteśmy narodem przyjacielskim, wiele trudnych chwil spędziliśmy obok siebie, razem. Prezydent Kaczyński należał do tych ludzi, którzy są wielkimi przyjaciółmi Ukrainy, są z naszym krajem zawsze i nawet wtedy kiedy się źle dzieje. Człowiek żyje, póki żyje pamięć o nim. Cześć pamięci Lecha Kaczyńskiego, oraz wszystkich, którzy zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem. Część ich pamięci – powiedziała Julia Tymoszenko.
Julia Tymoszenko przyleciała 18 kwietnia 2010 r. do Krakowa, aby wziąć udział w pogrzebie prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii. Ówczesna premier Ukrainy przeleciała, chociaż wielu innych przywódców światowych jeszcze 17 kwietnia ogłosiło, że rezygnuje z podróży na uroczystość. Powodem miało być zamknięcie przestrzeni powietrznej nad większością państw Europy, spowodowane erupcją islandzkiego wulkanu Eyjafjallajökull.