Jesteśmy tu od czterech lat. Upominamy się o godność dla ofiar tragedii smoleńskiej i prawdę dla Polski. Przychodzimy by wszystkim bliskim ofiar nieść wsparcie i modlitwę Od czterech lat jesteśmy w tych wysiłkach spotwarzani i obrażani, spotykamy się z szyderstwem, drwiną rządzących i służących im dziennikarzy i publicystów. Ta przemoc medialna jest jednak bezsilna. Po tych czterech latach widać to jasno.
Udaje się nam bronić, udaje nam się dobitnie i głośno żądać prawdy, dzięki determinacji tych tysięcy ludzi, którzy są tu i w wielu polskich miastach co miesiąc każdego 10-go i dzięki tym wszystkim ludziom dobrej woli, Wolnych Polaków, którzy są tu dzisiaj. Dzięki pracom niezależnych ekspertów, dzięki strefie wolnego słowa i niezależnym dziennikarzom i twórcom. Ale chyba przede wszystkim udaje nam się skutecznie dopominać o godność, prawdę i solidarność, bo robimy to w imię pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Jego testament, program polityczny, przesłanie jest niepodważalną wartością – i jest podstawą do budowania nowoczesnej, wolnej , sprawiedliwej i naprawdę demokratycznej Polski.
A ci wszyscy, którzy działali przeciwko, używając haniebnych i nikczemnych środków, podobnie jak wszystko co działo się od momentu podjęcia gry z Putinem przeciw polskiemu prezydentowi i zgody na rozdzielenie wizyt w Katyniu będą, już są zapamiętane przez historię. Spisane będą czyny i rozmowy. Pomyślcie tylko, jak dramatycznie zapisują się w podręcznikach historii ich postacie. Przecież te nazwiska będą kojarzyć się przyszłym Polakom ze wstydem, upokorzeniem, kompromitującym zaniechaniem, a może nawet zdradą.
Także dla nich, dla przyszłych pokoleń Polaków jesteśmy tu na Krakowskim Przedmieściu. Żeby nie musieli się wstydzić, że wszyscy wobec tego co zdarzyło się Polsce w tych latach, byli obojętni, że wszyscy byli od niej odwróceni. My jesteśmy dla niej. I będziemy. Do zwycięstwa. Prawdy i sprawiedliwości.
ZOBACZ PRZEMÓWIENIE
