- KIO potwierdziła decyzję ratuszowej komisji przetargowej, wszystko jest w jak najlepszym porządku - zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami wiceprezydent Warszawy.
Dąbrowski dodał, że po czwartkowym orzeczeniu Izby, władze stolicy będą mogły wdrożyć nowy system śmieciowy we wszystkich dzielnicach. Z powodu perturbacji związanych z przetargiem, tylko w ośmiu stołecznych dzielnicach, obowiązuje nowy system śmieciowy polegający m.in. na segregacji odpadów przez mieszkańców, którzy ją zadeklarowali. W pozostałych obowiązuje tzw. system pomostowy, gdzie śmieci odbierane są przez firmy, które to robiły wcześniej. Wiceprezydent poinformował, że nowy system mógłby objąć wszystkie dzielnice w trakcie wakacji.
- Dla nas lepszym rozwiązaniem jest system docelowy ze względu też na jego koszty - przyznał.
Po decyzji KIO, Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania, które na razie odbiera śmieci tylko ze Śródmieścia, przejmie ok. 60 proc. rynku warszawskiego. Po podpisaniu umów miejska spółka przejmie także: Bielany i Żoliborz, Białołękę i Targówek, Ochotę, Ursus i Włochy, Wolę i Bemowo.
Przedstawiciel Bysia Karol Wójcik powiedział, że wyrok Izby "jest bardzo szkodliwy dla mieszkańców Warszawy i domyka ostatnią otwartą furtkę do ekologicznej gospodarki odpadami w stolicy". Jak podkreślił, Byś ma jedną z najnowocześniejszych instalacji do zagospodarowywania śmieci w stolicy. Zarzucił konkurencji, że nie ma ona tak profesjonalnego sprzętu. Dodał, że firma poczeka na pisemne uzasadnienie wyroku i wtedy podejmie decyzję o ewentualnym odwołaniu.
Przedstawiciele Remondisa nie chcieli udzielić dziennikarzom komentarza.
Stronom przysługuje jeszcze odwołanie do okręgowego sądu cywilnego, ale nie zatrzyma to realizacji umowy wynikającej z orzeczenia KIO. Skargę na orzeczenie Izby może z urzędu złożyć również prezes Urzędu Zamówień Publicznych.