Może to być próba poprawy wizerunku i zahamowania odpływu członków yakuzy – oceniają komentatorzy.
Uruchomienie „ewidentnie pozbawionej polotu” – jak ocenia „Japan Daily Press” – strony internetowej „Ligi Oczyszczenia Narodu i Wyplenienia Narkotyków” przypisuje się Yamaguchi-gumi, największemu syndykatowi yakuzy na terenie Japonii.
Portal nie jest pierwszą, podjętą przez Yamaguchi-gumi, próbą promocji w mediach. W zeszłym roku syndykat zaczął wydawać czasopismo, w którym było miejsce na poezję, relację z wędkarskich wypraw szefów organizacji oraz przesłanie od bossa mafii.
Choć yakuza prowadzi różnego rodzaju działalność przestępczą, poczynając od wyłudzeń i oszustw finansowych, a kończąc na prostytucji, cieszy się nieco innym statusem niż jej mafijne odpowiedniki we Włoszech lub Chinach.
Yakuza nie jest organizacją nielegalną. Syndykaty mają oficjalne siedziby, gdzie przyjmuje się interesantów. Członkowie podczas spotkań biznesowych wręczają wizytówki z wypisaną rangą oraz przynależnością do konkretnej grupy.