Japonia ostro skrytykowała agresję Rosji na Krymie, a Yuriko Koike nazwała działania Moskwy bandyckimi.
Przy okazji była minister - podaje portal dziennik.pl - przypomina w serwisie "Project Syndicate", że po II wojnie światowej za przynależne Rosji uznaje się cztery wyspy: Iturup, Kunaszyr, Szikotan i Habomai. - I, jak wszędzie w Rosji, ich mieszkańcy byli biedakami, cierpiącymi przez niekompetencję i korupcję trawiącą władze, czy to kiedyś komunistyczne, czy dzisiejsze kapitalistyczne - twierdzi Yuriko Koike.
Większość mieszkańców na wyspach stanowią etniczni Ukraińcy.
- Jeśli referendum na temat niezależności odbyło się na wyspie Iturup, gdzie około 60 procent mieszkańców pochodzi z Ukrainy, Putin uznałby jego rezultat równie łatwo, jak głosowania na Krymie? - zastanawia się Koike.