Mistrz świata z Val di Fiemme 2013 zaznaczył, że obowiązku uczestnictwa na galach nie ma w kontrakcie, choć jest to bardzo miłe, ale czasami zaczyna bywać męczące. - Nie jestem osobą medialną, dla mnie pochwały, gratulacje są czasami krępujące - zaznaczył.
W czwartek w Centrum Olimpijskim w Warszawie prezydent Bronisław Komorowski wręczył odznaczenia państwowe medalistom igrzysk. Stoch otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
- To dla mnie wielki honor i uznanie. Najważniejsza osoba w kraju doceniła naszą pracę - moją, kolegów z zespołu i całego sztabu trenerskiego. To mnie motywuje do jeszcze większego wysiłku - powiedział mistrz z podhalańskiej wioski Ząb.
Najlepszy skoczek świata w sezonie 2013/14 nie zdradził o czym rozmawiał z prezydentem w trakcie sadzenia "Dębu Wolności". Przyznał jednak, że nie miał najmniejszych problemów z... łopatą.
- Jestem przecież ze wsi, tego się nie wstydzę, łopatę miałem wcześniej w ręku tysiące razy. To żadna sztuka posadzić drzewo. Nie boję się pobrudzić sobie rączek - wyjaśnił.
Od piątku zaczyna urlop. Spędzi go wraz z żoną w ciepłych krajach, z dala od gwaru i zgiełku. - Marzę o odpoczynku. Chcę nadrobić zaległości rodzinne, później pomieszkać w domu - poinformował.