Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Kamil Stoch nie boi się łopaty

Moim zadaniem jest skakanie, na tym się skupiam i z tego staram się wywiązywać jak najlepiej - przyznał podczas Gali Olimpijskiej w Warszawie dwukrotny złoty medalista igrzysk w Soczi Kamil St

Autor:

Moim zadaniem jest skakanie, na tym się skupiam i z tego staram się wywiązywać jak najlepiej - przyznał podczas Gali Olimpijskiej w Warszawie dwukrotny złoty medalista igrzysk w Soczi Kamil Stoch. W trakcie sadzenia "Dębu Wolności" dodał, że nie boi się pobrudzić sobie rączek, a łopatę miał w ręku tysiące razy.
 
Mistrz świata z Val di Fiemme 2013 zaznaczył, że obowiązku uczestnictwa na galach nie ma w kontrakcie, choć jest to bardzo miłe, ale czasami zaczyna bywać męczące. - Nie jestem osobą medialną, dla mnie pochwały, gratulacje są czasami krępujące - zaznaczył.
 
W czwartek w Centrum Olimpijskim w Warszawie prezydent Bronisław Komorowski wręczył odznaczenia państwowe medalistom igrzysk. Stoch otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
 
- To dla mnie wielki honor i uznanie. Najważniejsza osoba w kraju doceniła naszą pracę - moją, kolegów z zespołu i całego sztabu trenerskiego. To mnie motywuje do jeszcze większego wysiłku - powiedział mistrz z podhalańskiej wioski Ząb.
 
Najlepszy skoczek świata w sezonie 2013/14 nie zdradził o czym rozmawiał z prezydentem w trakcie sadzenia "Dębu Wolności". Przyznał jednak, że nie miał najmniejszych problemów z... łopatą.
 
- Jestem przecież ze wsi, tego się nie wstydzę, łopatę miałem wcześniej w ręku tysiące razy. To żadna sztuka posadzić drzewo. Nie boję się pobrudzić sobie rączek - wyjaśnił.
 
Od piątku zaczyna urlop. Spędzi go wraz z żoną w ciepłych krajach, z dala od gwaru i zgiełku. - Marzę o odpoczynku. Chcę nadrobić zaległości rodzinne, później pomieszkać w domu - poinformował.

Autor:

Źródło: PAP

NAJNOWSZE Polska