Reporterzy "SuperExpressu" postanowili się przekonać, czy czas oczekiwania dziecka na wizytę u specjalisty może być tak duży. Pierwsze pytanie, jakie usłyszeli, to czy chcą się zapisać prywatnie, czy na fundusz. Oto, co usłyszeli, wybierając finansowanie przez NFZ:
- Mogę zapisać pani syna dopiero na 2019 r. Ale proszę się nie zrażać, bo część rodziców rezygnuje i wizyta może być nawet rok wcześniej – mówi kobieta w rejestracji.
Oczywiście jest możliwość zapisania się do tego samego lekarza prywatnie. W tym samym budynku i w terminie znacznie krótszym. Za wizytę niefinansowaną przez NFZ należy zapłacić 50-100 zł. Czeka się tylko tydzień.
Fundusz jest zaskoczony zaistniałą sytuacją. - Przychodnia ma kontrakt do czerwca tego roku, dlatego do zapisywania na 2019 r. nie ma żadnego prawa. Nawet jeżeli zostanie podpisana kolejna umowa, to będzie ona obowiązywała do 2017 r. – powiedziała w rozmowie z se.pl rzecznik mazowieckiego NFZ Agnieszka Gołąbek. - Informacja o zapisach dziwi tym bardziej, że MCS deklarowało, iż czas oczekiwania to na wizytę to ok. 700 dni, czyli dwa lata, a nie pięć – dodała.