- Doszło do gwałtownego wzrostu zagrożenia dla Rosji ze strony USA i ich sojuszników - zameldował dziś rosyjskiemu prezydentowi Władimirowi Putinowi wysokiej rangi oficer Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksandr Malewanyj.
- Prawomocne pragnienia narodów Krymu i mieszkańców wschodnich regionów Ukrainy, aby być z Rosją, wywołują histerię u Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników - dodał Malewanyj, cytowany przez agencję Interfax.
„Odessa jest w niebezpieczeństwie” – pisze z kolei w „Ukraińskiej Prawdzie” odeski deputowany Ołeksij Honczarenko. - Można przypuszczać, że w Odessie do ‘ochrony’ rosyjskojęzycznej ludności zostaną użyci ‘zieloni’. Oficerowie FSB i GRU koncentrują się w Naddniestrzu i przenikają na Ukrainę - podaje Honczarenko. Inne źródła informują, że pracowników GRU może być około 700.
Koncentracja rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą może oznaczać, że Rosjanie "mają dodatkowe plany". Rosja powinna wycofać stamtąd swoich żołnierzy i rozpocząć rozmowy, by doprowadzić do deeskalacji napięcia - oświadczył dziś prezydent USA Barack Obama.
- Widać, jak różne rodzaje wojsk zbierają się przy granicy pod pozorem ćwiczeń wojskowych - powiedział szef państwa w wywiadzie udzielonym w Watykanie amerykańskiej telewizji CBS. Jak dodał, koncentracja wojsk "nie jest tym, co normalnie robiłaby Rosja".
Według Obamy ruchy wojsk mogą być jedynie sposobem na zastraszenie Ukrainy lub też zwiastunem innych działań. - Możliwe, że mają dodatkowe plany - powiedział.
W czwartek sekretarz ukraińskiej RBNiO Andrij Parubij oświadczył, że Rosja zgromadziła ok. 100 tys. żołnierzy wzdłuż swojej granicy z Ukrainą.
Federacja Rosyjska rozpoczęła procedurę wypowiadania Ukrainie dwustronnych umów o stacjonowaniu Floty Czarnomorskiej FR na Krymie - poinformował sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.
Pieskow przekazał, że decyzja w tej sprawie zapadła na piątkowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa FR. Wśród wypowiadanych umów jest też ta z 2010 r., na mocy której Ukraina otrzymała zniżkę na gaz sprowadzany z Rosji.