„Jeśli chodzi o Janukowycza: no, jaki on tam dla mnie prezydent? Weźmy jego ostatni występ: towarzysze, panie i panowie, jestem żywy i zdrowy, jestem głównodowodzącym siłami zbrojnymi. I od razu pytanie się nasuwa: A gdzie twoja armia?” – powiedział Łukaszenka cytowany przez kresy24.pl za państwową agencją BielTa.
„Prezydent powinien być ze swoimi ludźmi, bez względu na to, jak ciężko by nie było. Nawet jeśli jutro będą do ciebie strzelać i śmierć ci grozi – taki jest twój los. Ty powinieneś się poświęcić. A jak inaczej? W rezydencji siedzieć, upajać się władzą, a kiedy pojawiają się problemy – uciec? Nie, ja czegoś takiego nie toleruję” – mówił dalej prezydent Białorusi.
"Baćka" dodaje, że Janukowycz, uciekając z rezydencji, sam pozbawił się stanowiska.
„Wiecie, nie chciałbym, żeby wszyscy pomyśleli, że Łukaszenka jest taki dwulicowy, że wczoraj przyjaźnił się z Janukowyczem, a dzisiaj w ten sposób o nim mówi. Ja osądzam go jak przyjaciela” – zaznaczył Łukaszenka.