Notowania PO w ostatnich tygodniach rosły, a eksperci wskazywali, że wpływ na taką zmianę ma sprawa ukraińska. "Ale najwyraźniej to paliwo się wyczerpało" - pisze "Rzeczpospolita". Może dlatego na ostatniej Radzie Krajowej PO Tusk straszył wojną. Mówił jak ważne są wybory do Parlamentu Europejskiego i jak się wyraził "te wybory być może są o tym, czy dzieci w Polsce 1 września w ogóle pójdą do szkoły".
Poparcie dla trzech partii - PiS, Platformy i Ludowców - nie zmieniło się od ostatniego badania i utrzymało się na poziomie odpowiednio 30 proc., 25 proc. i 5 proc. Natomiast Sojusz Lewicy Demokratycznej stracił nieco i obecnie cieszy się 10 proc.
Bardzo prawdopodobne, że wreszcie zakończą się happeningi w Sejmie partii Janusza Palikota. Na Twój Ruch chce głosować bowiem tylko 3 proc. ankietowanych.