Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Rodzice niepełnosprawnych dzieci odrzucili pomysły Tuska

Protestujący siódmy dzień w Sejmie rodzice niepełnosprawnych dzieci odrzucili zbyt niskie, rządowe propozycje podwyżek świadczenia pielęgnacyjnego. I zapowiedzieli kontynuację protestu.

Autor:

Protestujący siódmy dzień w Sejmie rodzice niepełnosprawnych dzieci odrzucili zbyt niskie, rządowe propozycje podwyżek świadczenia pielęgnacyjnego. I zapowiedzieli kontynuację protestu. Liczą, że teraz posłowie znajdą dodatkowe środki na spełnienie ich postulatów.

Dzisiaj popołudniu premier Donald Tusk poinformował, że rząd przyjął uchwałę umożliwiającą podwyższenie świadczenia pielęgnacyjnego dla rodziców, którzy rezygnują z pracy, by zajmować się niepełnosprawnym dzieckiem. Od 1 maja ma ono wynieść 1000 zł netto, od stycznia 2015 r. - 1200 netto, a od stycznia 2016 r. - 1300 netto. Uchwała rządu dotyczy przeniesienia na ten cel środków w tym roku z planu na remonty i budowę dróg lokalnych.

Protestujący rodzice oglądali w Sejmie transmisję konferencji premiera. Jeden z protestujących Wojciech Kalinowski powiedział, że propozycja premiera, czyli wzrostu świadczenia od maja do 1 tys. zł netto, to koszt 180 mln zł w tym roku.

Kalinowski podkreślił, że protestujący rodzice oczekują od posłów, że ci zjednoczą się ponad podziałami politycznymi i znajdą pieniądze na spełnienie ich postulatów.
- Protest kontynuujemy. Postaramy być w środę na komisji sejmowej, jeżeli umożliwią nam to posłowie - zaznaczył.

W środę o godz. 12 ma zebrać się sejmowa komisja polityki społecznej, by zająć się projektem dot. wzrostu świadczenia pielęgnacyjnego. Rządowy projekt ma być procedowany jako komisyjny, by maksymalnie skrócić proces legislacyjny.

Kalinowski poinformował, że rodzice przygotowują własny projekt ustawy uwzględniający ich główne postulaty i będą starali się zainteresować nim posłów, by ci zgłosili go jako poselski.
- Chodzi o uzawodowienie funkcji rodzica niepełnosprawnego dziecka i spełnienie naszych postulatów płacowych. W projekcie ma się znaleźć zapis, że wysokość świadczenia ma być równowartością nie płacy minimalnej, ale wynosić 40 proc. średniej krajowej, bo ta nie jest ogłaszana przez rząd - wyjaśnił Kalinowski.

Dodał, że kolejny zapis w ich projekcie to opłacanie za nich składki emerytalnej przez państwo nie przez 25 lat, ale aż do osiągnięcia wieku emerytalnego.

Protestujący rodzice zostali we wtorek zaproszeni na spotkanie z małżonką prezydenta Anną Komorowską, o co zwrócili się do niej w niedzielę w specjalnym liście. Jednak nikt z protestujących rodziców nie zdecydował się we wtorek na to spotkanie w obawie, że mogą nie zostać ponownie wpuszczeni do Sejmu.

Szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek powiedziała PAP, że prezydentowa Anna Komorowska żałuje, iż rodzice nie przyjęli zaproszenia. Jak dodała, pierwsza dama chciała porozmawiać z nimi rzeczowo, bez udziału polityków i mediów, a rodziców zaprosiła do budynku Kancelarii Prezydenta przy ul. Wiejskiej, która jest w kompleksie budynków sejmowych. Ponadto proponowano rodzicom także pomoc pielęgniarską i opiekę dla dzieci tych rodziców, którzy chcieliby wziąć udział w spotkaniu.

Protestujący od początku domagają się, by świadczenie już teraz wzrosło z obecnych 820 zł do wysokości płacy minimalnej; propozycję premiera odrzucają.

Obecnie rodzic, który opiekuje się niepełnosprawnym dzieckiem w domu, otrzymuje 820 zł; opłacane są też za niego składki na ZUS. Warunkiem pobierania świadczenia jest rezygnacja z zatrudnienia. Dodatkowo może liczyć na 153 zł zasiłku pielęgnacyjnego na dziecko i korzystać z niektórych świadczeń z opieki społecznej.

Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska