Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie nieprawomocnie uznał, że por. Adam B. nie jest winien niedopełnienia obowiązków.
Takie zarzuty stawiała prokuratura wojskowa, choć zarazem uznała, że kontroler lotów nie przyczynił się on bezpośrednio do katastrofy. Prokuratura wnioskowała o 10 miesięcy ograniczenia wolności w postaci dodatkowego pozostawania w dyspozycji przełożonych po cztery godziny przez dwa dni w tygodniu. Obrona wnosiła o uniewinnienie.
Zdaniem prokuratury por. Adam B. nie miał jednak bezpośredniego wpływu na katastrofę - po stronie załogi stwierdzono bowiem błędy w sztuce pilotażu, brak synchronizacji wysokościomierzy, nieobserwowanie przyrządów. Efektem było doprowadzenia do przechylenia i pochylenia samolotu, utraty siły nośnej i katastrofy. Z uwagi na śmierć sprawcy umorzono śledztwo wobec dowódcy CASY.
Wojskowy samolot transportowy rozbił się 23 stycznia 2008 r. pod Mirosławcem. Na pokładzie maszyny, rozwożącej uczestników konferencji bezpieczeństwa lotów wojskowego lotnictwa, było czterech członków załogi i 16 wysokiej rangi oficerów Sił Powietrznych. Wszyscy zginęli.