Od środy w Sejmie protestuje już ok. 20 osób - rodzice ze swoimi niepełnosprawnymi dziećmi. Domagają się m.in. natychmiastowej podwyżki świadczenia pielęgnacyjnego, które otrzymują rezygnujący z pracy rodzice niepełnosprawnych dzieci, a także uzawodowienia tej opieki. Zapowiadają, że będą w Sejmie do skutku. Protestujący domagają się, by zasiłek pielęgnacyjny dla rodzica z tytułu całkowitej rezygnacji z pracy wzrósł z 820 zł obecnie do poziomu płacy minimalnej brutto ( w 2014 r. jest to 1680 zł) nie w kolejnych latach, ale jeszcze w 2014 r. Jest to ich główny postulat. Rodzice zarzucają ministrom z rządu Donalda Tuska, że od dłuższego czasu ich zwodzą, a składane obietnice nie są realizowane.
W sobotę z protestującymi spotkał się premier Donald Tusk, który zadeklarował, że od 1 maja świadczenie dla rodzica opiekującego się niepełnosprawnym dzieckiem wyniesie 1 tys. zł netto, od 1 stycznia 2015 r. kwota ta ma wynieść 1,2 tys. zł, a od 1 stycznia 2016 r. osiągnie wysokość płacy minimalnej. Po spotkaniu z premierem większość rodziców przyznała, że nie jest usatysfakcjonowana propozycją rządu i zapowiada kontynuację protestu. Rodzice wraz ze swoimi niepełnosprawnymi dziećmi spędzili noc na prowizorycznych posłaniach. Na barierkach sejmowych ciągle wywieszone są flagi z napisem „protest okupacyjny”.
Przed budynkiem Sejmu pojawiają się kolejni rodzice, którzy próbują dołączyć do protestującej grupy. Z powodu braku przepustek, proszą polityków o umożliwienie im wejścia do budynku.
- Kłamstwo ma krótkie nogi, Donald Tusk obiecywał trzy lata temu, że praca tych rodziców będzie uzawodowiona. Ci państwo protestują, bo zostali oszukani. I to, że dziś premier przychodzi i mówi, że teraz nie da rady, bo mu się nie udało poskładać tego budżetowo, ale zaraz to się da, to składa kolejną obietnicę to niech się nie dziwi, że nikt mu nie wierzy. Poza tym podaje datę, kiedy nie wiadomo, czy w ogóle będzie premierem - mówił na antenie TVN24 poseł PiS Zbigniew Girzyński.
Ponadto polityk Prawa i Sprawiedliwości zarzucił Platformie Obywatelskiej standardy rządzenia rodem ze Wschodu.
- Oni w sejmie zrobili wam majdan, bo widzą, że można z wami rozmawiać tylko jak z tymi na wschodzie. Będziecie tylko zarządzać kryzysem i antagonizować. Platforma Obywatelska jest jak Putin - tłumaczył Girzyński.