W czwartek wieczorem obradował zarząd Platformy Obywatelskiej, który zajmował się m.in. obsadą czołowych miejsc na listach przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. Większość propozycji liderów PO była zgodna z oczekiwaniem, ale pojawiła się jedna niespodzianka. I to duża.
Zapadła decyzja, aby liderem lubelskiej listy Platformy Obywatelskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego został Michał Kamiński. On propozycję przyjął - co zresztą natychmiast potwierdził w TVN24.
A co obecny europoseł PJN mówił jeszcze w połowie listopada w programie "Minęła dwudziesta" w TVP Info?
- Do Platformy się nie wybieram i chociaż wielu mi to zarzucało, to nie zamierzam wstępować. Nie będę wstępował do tej partii, z całą pewnością - zadeklarował. Dodając, że jedyne miejsce, w którym widzi się w przyszłości, to polityka krajowa. I nie będzie kandydował do Parlamentu Europejskiego.
- Ja bym nie chciał odchodzić z polityki, ale powiedziałem też sobie, że nie będę politykiem za wszelką cenę. Widzę, jak niektórzy desperacko chcą się utrzymać - powiedział.
Dzisiaj brzmi to jak kiepski żart. I pokazuje ile warte są deklaracje eurodeputowanego Michała Kamińskiego.