Wiadomość o ujęciu dwóch szpiegów działający na terenie Polski i dostarczających informacji białoruskim służbom poruszyła dzisiaj media. A portal dziennik.pl dodatkowo dowiedział się, że jeden z nich prowadził grę z ówczesnymi Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Niby został zwerbowany przez WSI, otrzymywał wynagrodzenia za współpracę (setki tysięcy dolarów), a w rzeczywistości cały czas działał na rzecz białoruskiego wywiadu.
O komentarz do sytuacji kompromitującej WSI, poprosiliśmy posła Antoniego Macierewicza, który w przeszłości - jako likwidator WSI - wykazał wiele patologii tej służby.
- Tej konkretnej sprawy nie znam, ale podobnych historii jest połowa raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. I opisuje strukturę działania WSI. Kierownictwo służby chcą wykazać się przed politycznym kierownictwem informowało je o zwerbowaniu agenta, a w rzeczywistości nie złapało ani jednego szpiega. Agenci obcych służb penetrowali polski system obronny, bo WSI to była służba niewydolna, nie chroniąca państwa polskiego - uważa poseł Macierewicz.