Decyzja zapadła na posiedzeniu polskiej delegacji w grupie europejskich chadeków, do której należą europosłowie PO i PSL.
Zmiana na stanowisku szefa polskiej delegacji to pokłosie incydentu, do którego doszło pod koniec lutego na lotnisku we Frankfurcie nad Menem.
Według niemieckiego dziennika „Bild”, będący pod wpływem alkoholu Protasiewicz wywołał skandal na lotnisku, kłócąc się z celnikami i krzycząc „Heil Hitler”. Europoseł tłumaczył z kolei, że „zagotował się”, gdy niemiecki celnik powiedział do niego „raus”.
- Powiedziałem, że „raus” w kraju, w którym mieszkam, kojarzy się z takimi słowami jak „Heil Hitler” czy „Haende hoch” - przekonywał Protasiewicz.
Po zajściu na lotnisku we Frankfurcie Protasiewicz zrezygnował ze startu w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego i z szefowania eurokampanii wyborczej Platformy.