Ponadto w materiale zapewniano, że 18 aktywistów rosyjskiej opozycji uczestniczy w Warszawie w szkoleniu poświęconym sposobom prowadzenia kampanii politycznych. Formułując oskarżenia pod adresem Polski rosyjska telewizja wykorzystała wypowiedzi byłego szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Ołeksandra Jakymenki, który sugeruje, że aktywiści z Majdanu byli szkoleni w Polsce.
Rzecznik polskiego MSZ Marcin Wojciechowski oświadczył, że ministerstwo „nie komentuje dywagacji medialnych”.
TV Rossija oświadczyła, że „USA wybrały Polskę na pośrednika w ukraińskim przewrocie". "Polacy w Kijowie mają swoje ambicje i niezawodną osłonę” - przekonuje rosyjska stacja.
Rosyjska stacja przekonuje również, że „do ataku w Kijowie przygotowywano się od dawna” i sugeruje, że „przewrót rozpoczęto wcześniej, niż w 2015 roku, jak dotąd planowano”.