Nadkom. Kamil Gołębiowski z KMP w Lublinie przekazał, że w nocy z soboty na niedzielę 52-latek wraz z 46-letnią konkubiną wracając z imprezy do mieszkania w dzielnicy Dziesiąta udali się na stację paliw, gdzie kupili piwo.
Jak ustalono, w drodze powrotnej 52-latek zaczął wykrzykiwać wobec kobiety wulgaryzmy i posądzać ją o zdrady. Następnie złapał konkubinę za szyję, przycisną do ogrodzenia i zaczął dusić. "Kobieta momentami traciła świadomość" - podał Gołębiowski. Dodał, że hałasy usłyszeli świadkowie, którzy zareagowali i odstraszyli sprawcę.
Następnie Marek T. udał się do swojego mieszkania, gdzie postrzelił się w nogę najprawdopodobniej z broni hukowej i został zabrany do szpitala. Przyczyna postrzału, podał Gołębiowski, nie jest znana.
Policjant poinformował, że we wtorek przebywający w szpitalu Marek T. usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa. Na wniosek prokuratury sąd zadecydował o aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące.
Za usiłowanie zabójstwa grozi nawet dożywocie.