W połowie grudnia zeszłego roku Dzang Song Tek, wuj północnokoreańskiego przywódcy, został skazany na śmierć za tworzenie stronnictw zagrażających państwu i akty deprawacji, jak spotykanie się z wieloma kobietami oraz nadużywanie narkotyków. Dzang i pięciu jego współpracowników zostało wrzuconych do wielkiej klatki, w której było 120 wygłodzonych psów, które rzuciły się na nich. Okrutna rzeź sześciu ludzi trwała godzinę, a widowisku przyglądał się osobiście Kim oraz 300 jego współpracowników - informuje Fakt.pl
Rozkaz zabicia obejmuje jeszcze m.in. siostrę Dzang Song Teka, jej męża, który jest ambasadorem na Kubie, oraz jego bratanka, ambasadora w Malezji.