Zbieranie materiału DNA to element śledztwa prowadzonego przez IPN ws. obławy augustowskiej, która jest określana mianem największej po II wojnie światowej, niewyjaśnionej zbrodni komunistycznej dokonanej na Polakach przez ZSRR. Dziś dr Andrzej Ossowski, genetyk z Polskiej Grupy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie prowadził szkolenie w IPN na temat tego, jak prawidłowo przeprowadzić zbieranie materiału biologicznego DNA.
Jutro szef pionu śledczego IPN w Białymstoku prokurator Zbigniew Kulikowski pojedzie do Augustowa, by pobrać pierwsze próbki DNA od członków rodzin, którzy stracili bliskich w obławie. Zbieranie materiału do badań DNA będzie miało formę procesową - podkreślał Kulikowski. Z pobrania DNA będzie sporządzany formalny protokół. Odbywać się też będą przesłuchania świadków, również w formie protokołu. Wszystko także po to, by w przyszłości treści tych materiałów nie można było podważyć.
IPN podkreśla, że prokurator i osoby mu pomagające będą osobiście jeździły do domów osób, których materiał będzie zabezpieczany. Kulikowski zwracał uwagę, że to głównie starsze osoby, dlatego należy się spieszyć, by zabezpieczyć materiał na przyszłość. Wcześniej typowano osoby do takich badań, jest ich kilkaset. Każdy o wizycie przedstawicieli IPN jest zawiadamiany pisemnie odpowiednio wcześniej. Koniecznym warunkiem pobrania DNA jest zgoda danej osoby.
IPN nie wyklucza, że będą też spotkania grupowe, by zabezpieczać materiał w terenie, ale nie zimą. Podkreślano bardzo pozytywny odzew na zgłaszanie się na badania.
Zbieranie materiału genetycznego może potrwać od roku do nawet dwóch lat. Już wcześniej prokurator Kulikowski mówił, że zebrany materiał genetyczny będzie pomocny w przyszłości, gdyby udało się odkryć miejsce, gdzie spoczywają ofiary obławy. Materiał trafi do bazy w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie. Instytut będzie też zabezpieczał materiał genetyczny, by móc ustalić tożsamość szczątków odnalezionych w czasie ekshumacji we wrześniu 2013 r. przy białostockim areszcie śledczym.
Obławy dokonał kontrwywiad wojskowy "Smiersz" III Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej, przy współudziale m.in. funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, Milicji Obywatelskiej i żołnierzy I Armii Wojska Polskiego. IPN bada m.in. wersję, że ofiary obławy mogły być rozstrzelane w Lidzie (obecna Białoruś). Taką hipotezę uprawdopodobniają zeznania świadków i fotografie ekshumacji z 1945 r. IPN podkreśla, że czas przeprowadzenia obławy augustowskiej jest zbieżny z terminem rozstrzelania w 1945 r. Polaków w Lidzie. T