Przedstawiciele PiS pojechali spotkać się z ukraińską opozycją. O czym rozmawialiście?
Spotkaliśmy się z kierownictwem partii „Udar”. Zaprosiliśmy pana Kliczko do Parlamentu w Strasburgu na sesję, która tam się odbędzie za półtora tygodnia. Po godz. 15.00 spotykamy się z przedstawicielami partii Julii Tymoszenko, a także mamy na osobne spotkanie z jej córką. Będziemy też występować na Euromajdanie w imieniu Prawa i Sprawiedliwości.
Jakie są nastroje w Kijowie?
Opozycja jakichś czas temu domagała się dymisji szefa rządu, a teraz chce dymisji prezydenta. Można się spodziewać jutro konfrontacji siłowej na ulicach. To będzie wielka i liczna manifestacja niedzielna od czasu pobicia demonstrantów.
Pojawiła się informacja o zabiciu jednego z milicjantów w Kijowie?
Informacja, że został zabity w pobliżu koszar Berkutu, a inny milicjant został ranny w głowę. Trudno to komentować. Ofiary są po oby stronach. Sytuacja się zaostrza.
Zmierza to w kierunku wojny domowej? Żadna ze stron nie odpuszcza.
Nie chcę mówić o wojnie domowej, bo oby to nie była samosprawdzająca się prognoza. Dostaliśmy sygnał z UE, że odbędą się rozmowy Janukowycz – liderzy opozycji, ale przedstawiciele "Udaru" nic o tym spotkaniu nie wiedzieli.
UE będzie działać bardziej dynamicznie na rzecz proeuropejskiej Ukrainy?
Wizyta unijnego komisarza ds. rozszerzenia Unii nie jest na razie przełomem. Nie podjęto też sankcji UE wobec Ukrainy.
Co jako przedstawiciele PiS powiecie na Euroajdanie Ukraińcom?
Powiemy im, że Ukraina jest częścią Europy, a w niej nie strzela się do protestujących demonstrantów, nie torturuje, nie porywa i nie rozbiera do naga. Ukraina jako część Europy musi spełniać jej standardy.