Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Członkowie Klubu „GP” pojechali do Kijowa: Tutaj jest wojna domowa

Przedstawiciele Klubu „Gazety Polskiej” z Otwocka oraz Solidarni 2010 rozstawili swój namiot na Majdanie.

Autor:

Przedstawiciele Klubu „Gazety Polskiej” z Otwocka oraz Solidarni 2010 rozstawili swój namiot na Majdanie. - Ludzie są zdeterminowani, informują się na bieżąco, i jak coś się dzieje momentalnie znajdują się na barykadzie. Gotowi są poświęcić nawet swoje życie. Przygotowani są na najgorsze – relajonuje sytuację w Kijowie Witold Szpiczyński z Klubu „GP” w Otwocku.

- Wczoraj był atak, prawdopodobnie zginął ktoś z Berkutu. Jeden z naszych kolegów był wtedy na barykadzie, których jest tutaj kilka przygotowanych. Ludzie są zdeterminowani, informują się na bieżąco, i jak coś się dzieje momentalnie znajdują się na barykadzie. Gotowi są poświęcić nawet swoje życie. Przygotowani są na najgorsze. Mają też broń - tłumaczy przedstawiciel Klubu „GP” w Otwocku.
 
Z Otwocka przyjechało do Kijowa 6 osób. Podkreślaj, że przyjęto ich bardzo dobrze. Z ich relacji wynika, że ukraińcy dziękują napotkanym Polakom za wsparcie i obecność. 


- Są zachwyceni przede wszystkim dziennikarzem Bartkiem Maślankiewiczem z Telewizji Republika, on jest tutaj bardzo popularny za to, że pytał Berkutowców dlaczego biją Ukraińców. Oni za to go kochają -
podkreśla Szpiczyński.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej