Łukaszenka powiedział, że planuje się „wyrzucenie trzech czy czterech zer i zbliżenie się do bardziej cywilizowanej waluty”. Kurs dolara byłby wówczas równy jednemu białoruskiemu rublowi lub dziesięciu rublom.
Obecnie za jednego dolara trzeba zapłacić prawie 10 tys. rubli białoruskich. Najmniejszym nominałem jest banknot 50-rublowy, wykorzystywany wyłącznie jako końcówka ceny. Najtańszy dziennik kosztuje 1800 rubli, a bilet na metro w Mińsku 3000.
Łukaszenka powiedział, że już wiadomo, jak będą wyglądać nowe ruble i kopiejki białoruskie. Mają być „trochę podobne do euro”.