- Mój prapradziad Józef brał udział w Powstaniu Styczniowym w bitwie w Puszczy Kampinoskiej, w Budach Zaborowskich. To była ta najsłynniejsza bitwa tzw. Dzieci Warszawy, które wyszły z Warszawy, uciekając przed branką. Później był rozkaz, że będą odbijać więźniów z cytadeli, jednak do tego nie doszło. W puszczy miała wtedy miejsce bardzo krwawa bitwa z przeważającymi siłami Moskali i Kozaków. Mój przodek został ranny i zmarł trzy tygodnie później. To jest dla mnie osobisty epizod. Jednak najważniejsze w tym wszystkim jest to, że grupa obywateli i mieszkańców okolicznych miejscowości, środowiska "Gazety Polskiej", a także lokalnego PiS kultywuje taką pamięć. Bardzo ciekawy jest zawsze program, są wspaniałe gawędy historyczne, msza polowa z patriotyczną homilią odwołującą się do tych wydarzeń. To jest tutaj pamiętane w bardzo naturalny sposób – powiedział portalowi niezalezna.pl Piotr Gliński.

Fot. Łukasz Kudlicki
Waldemar Bocheński, współorganizator rajdu i mieszkaniec Puszczy Kampinoskiej od siedmiu pokoleń, powiedział, że przybył na rajd z rodziną. – To jest nasza cywilizacja i kultura. Bóg, Honor i Ojczyzna – czyli pamięć o naszych przodkach. Z każdym rokiem przybywa coraz więcej osób. To przyciąga młodzież i dzieci. Oni reagują wspaniale, biorą czynny udział zarówno w mszy, jak i w oprawie apelu. Dobrze się tutaj czują – podkreślił. Inny współorganizator rajdu Krzysztof Dobrzyński cieszy się, że z roku na rok przybywa coraz więcej młodych ludzi. – Oni przychodzą, więc to nie umrze. Oni nie wstydzą się, że dla innych są tzw. oszołomami. Kultywujemy to wspólnie. Tak tworzy się dobra tradycja - dodaje.

Fot. Łukasz Kudlicki
- Jak zaczynaliśmy w 2007 r., to była nas garstka, a teraz rajd rozwija się, przybywa osób i różnych organizacji. Rajd w jakimś sensie jest kameralny, dla wytrwałych. Wyruszyliśmy z Truskawia, prowadzi nas Grupa Historyczna „Niepodległość”. Po drodze pan Krzysztof Jabłonka opowiadał nam o Powstaniu Styczniowym. W Zaborowie Leśnym przy powstańczej mogile, odbył się Apel Poległych oraz Msza św. odprawiona przez kapucyna o. Zdzisława Tokarczyka. Jest teraz do jedzenia grochówka i trwa gawęda o powstańczej broni - relacjonowała jedna z organizatorek, Anita Czerwińska, szefowa Warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej". I już teraz zaprasza na podobne spotkanie do Puszczy Kampinoskiej, które odbędzie się w kwietniu,

Fot. Łukasz Kudlicki
Tegoroczny "Rajd Styczniowy" zorganizowany został przez Warszawski Klub "Gazety Polskiej" oraz Stowarzyszenie Mieszkańców Gm. Stare Babice „Wspólna Sprawa” oraz Stowarzyszenie „Błonie-Leszno Dobro Wspólne”.