Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

PSL razem z Samoobroną?

W Warszawie po godz. 10 rozpoczęła się Rada Naczelna PSL, która ma podjąć decyzję, czy zaprosić na listy w wyborach do PE polityków Samoobrony i Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego.

Autor:

W Warszawie po godz. 10 rozpoczęła się Rada Naczelna PSL, która ma podjąć decyzję, czy zaprosić na listy w wyborach do PE polityków Samoobrony i Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego. Część ludowców jest jednak przeciwna porozumieniu z Samoobroną.

Wybory do Parlamentu Europejskiego będą głównym tematem posiedzenia Rady, która po dyskusji ma zdecydować o ewentualnym podpisaniu porozumienia z Samoobroną i SKL. Pomysł zbliżenia w Samoobroną budzi sprzeciw części członków PSL. - Gdy Samoobrona była w koalicji rządowej, to jej działacze wycinali naszych ludzi, gdzie tylko się dało - podkreślił jeden z polityków PSL przeciwnych porozumieniu.

Zdaniem zwolenników współpracy z Samoobroną ludowcy mogą tylko zyskać na poszerzeniu list o nowe środowiska. - W ten sposób możemy przyciągnąć więcej głosów. Pokażemy też wyborcom, że jesteśmy na tyle silni i jesteśmy w stanie przyciągać inne środowiska - ocenił jeden z ważnych polityków Stronnictwa.

Z informacji uzyskanych przez PAP wśród ludowców wynika, że w PSL już w zeszłym roku rozważano rozpoczęcie współpracy z SKL i Samoobroną, które mogły dołączyć do porozumienia programowego "Centrum dla Polaków" tworzonego wówczas z partią Polska Jest Najważniejsza (działało od stycznia do czerwca 2013 r.). W maju w debacie PJN i PSL na temat rolnictwa wziął udział polityk SKL Janusz Byliński, a na sali pojawili się obecny szef Samoobrony Lech Kuropatwiński i b. poseł tej partii Krzysztof Filipek. Szef Samoobrony Lech Kuropatwiński powiedział, że czeka na decyzję PSL. - Jeśli PSL zdecyduje, że jest otwarty na współpracę i umówimy się co do warunków startu, to będziemy mogli ogłosić, że jesteśmy dogadani - zaznaczył.
 

Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej