Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Mec. Pszczółkowski: "skoro prokuraturze potrzebna opinia uzupełniająca, to o jakich ustaleniach mowa"

W próbkach pobranych podczas sekcji ekshumowanych zwłok oraz ze szczątków Tu-154 nie znaleziono śladów pozostałości materiałów wybuchowych - stwierdziła dzisiaj Naczelna Prokuratura Wojskowa.

Autor:

W próbkach pobranych podczas sekcji ekshumowanych zwłok oraz ze szczątków Tu-154 nie znaleziono śladów pozostałości materiałów wybuchowych - stwierdziła dzisiaj Naczelna Prokuratura Wojskowa. Poseł Antoni Macierewicz jest zdania, że śledztwo smoleńskie powinno zostać odebrane wojskowym prokuratorom. Natomiast mecenas Piotr Pszczółkowski zwraca uwagę, że śledczy chcą jeszcze od biegłych opinii uzupełniającej. - Skoro tak, to jakiekolwiek ustalenia de facto nie istnieją - podkreśla prawnik.

- Biegli z CLKP przedstawili swoje konkluzje w oparciu o wyniki badań laboratoryjnych próbek pobranych ze zwłok w toku przeprowadzonych czynności sekcyjnych ekshumowanych ciał ofiar katastrofy, wyniki badań laboratoryjnych próbek zabezpieczonych w Smoleńsku na przełomie września i października 2012 r. oraz lipca i sierpnia 2013 r., wyniki badań próbek pobranych w Smoleńsku na przełomie lutego i marca 2013 r., wnioski wynikające z oględzin wraku ww. statku powietrznego i miejsca katastrofy, jak również o całokształt zebranego w toku śledztwa materiału dowodowego – napisała w komunikacie Naczelna Prokuratura Wojskowa.

Dzisiaj rano portal niezalezna.pl poprosił o komentarz posła Antoniego Macierewicza, przewodniczącego zespołu parlamentarnego badającego katastrofę smoleńską.
- Naczelna Prokuratura Wojskowa podała dziś opinię, że nie ma opinii. Jak czytamy w komunikacie prokuratorzy prowadzący śledztwo zasięgnęli wczoraj opinii uzupełniającej i uznali opinię fizykochemiczną za niepełną i momentami niejasną - podkreśla poseł Macierewicz.

- Albo prokuratura po prostu kręci i mataczy, albo mamy do czynienia z tak zasadniczą niejasnością, niepewnością i wadą dotychczasowych badań, że trzeba wykonać badania od początku. Prokuratura tym komunikatem sama zaprzeczyła wartości swoich dotychczasowych prac i konkluzji dotyczących braku materiałów dowodowych. Oznacza to, że Prokuratura Wojskowa się do tego nie nadaje i całość spraw związanych z eksplozją należy przekazać Prokuraturze Generalnej – tłumaczy poseł.

Rozmawialiśmy również z mecenasem Piotrem Pszczółkowskim, który podkreśla, że to nie koniec pracy biegłych.
- Będzie wydana opinia uzupełniająca. I do momentu jej wydania wszelkie informacje są skazane na pewnego rodzaju wątpliwość. Poczekajmy, prokuratura zakreśliła biegłym termin i jak wydadzą tę opinię, to wtedy będzie można powiedzieć jakie są ustalenia prokuratury. Na chwilę obecna de facto one nie istnieją, skoro zaszła konieczność opinii uzupełniającej - tłumaczy pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego.

Mecenas Pszczółkowski zwrócił również uwagę na trudności we współpracy z wojskowymi prokuratorami.
- Postawa prokuratury polegająca na odmowie od pewnego czasu wydawania kopii akt bardzo utrudnia zapoznawanie się z materiałem, bo samo zapoznanie się z opinią to kilka godzin - przyznaje prawnik.

Cała rozmowa z mecenasem Piotrem Pszczółkowskim

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska