Biznesmen Ryszard Krauze pozwał red. Gargas i TVP za dwa stwierdzenia w dwóch wydaniach programu „Misja specjalna” z czasu, gdy ujawniono aferę gruntowo-przeciekową (2007 r.), m.in. że „wyjaśnienia wymagają jego związki z grupami przestępczymi Wybrzeża, w szczególności z gangiem Nikodema Skotarczaka ps. Nikoś”. Krauze domagał się 1 mln zł zadośćuczynienia oraz publikacji przeprosin w telewizji.
Sąd Apelacyjny w Warszawie 13 stycznia br. uznał, że podjęcie przez twórców programu TVP tematu powiązań ze służbami specjalnymi i gangiem przestępczym biznesmena było uzasadnione interesem społecznym, a autorzy „Misji” wyważyli głosy za i przeciw, więc programów nt. Krauzego nie można nazwać stronniczymi. Sąd odrzucił znaczną część roszczeń Krauzego, w tym część przeprosin. Uznał jednak stwierdzenie o „Nikosiu” jako „trochę zbyt daleko idące wobec dowodów, które twórcy programu przedstawili w sądzie”. Anita Gargas wskazała zachowane w IPN-ie akta paszportowe Krauzego z lat 80., w których napisano, że odmówiono mu paszportu, bo jest „podejrzany o współudział w kradzieżach samochodów na szkodę obywateli państw Europy Zachodniej w grupie przestępczej Nikodema Skotarczaka”. Dziennikarka chciała powołać świadków, m.in. Antoniego Macierewicza oraz Janusza Pałubickiego (b. koordynator służb specjalnych), którzy mogli potwierdzić fakty wskazane w programie oraz zwrócić się o akta wydziału przestępczości gospodarczej dotyczące oligarchy, ale jej wnioski dowodowe odrzucił sąd I instancji, a Sąd Apelacyjny podtrzymał tę decyzję. Anita Gargas nie ujawniła źródeł informacji, które zastrzegały sobie anonimowość, wskazując na tajemnicę dziennikarską nakazującą ochronę źródeł.
– Pozwani nie wykazali źródeł informacji, a więc powinni liczyć się z konsekwencjami – stwierdzili sędziowie, nakazując przeproszenie Krauzego za ten fragment programu. Jednocześnie okroili zaproponowaną przez pełnomocników Krauzego treść przeprosin do niezbędnego minimum.
Sąd I instancji odrzucił wcześniej roszczenie finansowe biznesmena, który żądał miliona złotych od TVP oraz Anity Gargas i zminimalizował je do 20 tys. zł. Sąd apelacyjny oddalił to żądanie w całości, co oznacza, że oligarcha stracił 50 tys. zł kaucji wpłaconej do sądu w wysokości 5 proc. kwoty żądanego zadośćuczynienia.
Sąd oddalił również żądania Krauzego (w tym procesie reprezentowanego przez kancelarię Pociej-Dubois, a potem mec. Romana Giertycha) w zakresie zwrotu kosztów procesu od pozwanych. Anita Gargas i TVP mają prawo do kasacji tego wyroku.