Wczoraj wieczorem w samym centrum liczącego ponad milion mieszkańców miasta w prowincji Santa Fe, którego patronką jest Matka Boża Różańcowa, miejsca urodzenia m.in. ks. Stefana Moszoro-Dąbrowskiego, znanych piłkarzy Maxi Rodrigueza, Lionela Messiego i Angela Di Marii, odbyła się prezentacja wszystkich 740 uczestników 36. Dakar Rally.
- Rampa jak rampa - znamy to doskonale. Na pewno jedno, co odróżniło tę prezentację od innych i mocno nam się zapisało w pamięci to kibice, którzy na długo przed uroczystością przychodzili tysiącami czy dziesiątkami tysięcy, aby być świadkami oficjalnej inauguracji rajdu. Pół miasta zostało sparaliżowane, utworzyły się gigantyczne korki, a my poczuliśmy już ducha wielkiej sportowej imprezy - powiedział kierowca Orlen Team Małysz, który rok temu zajął 15. miejsce. Medalista olimpijski i mistrzostw świata w skokach narciarskich dodał, że słychać pogłoski o blokowaniu trasy, ale dotyczy to raczej Boliwii, do której wjeżdżają tylko motocykle i quady.
Pierwsi na trasę pierwszego etapu z Rosario do San Luis wyruszą o 8.20 polskiego czasu (4.20 miejscowego) motocykliści. Wśród 175 jest warszawiak Jakub Przygoński (Orlen Team). Godzinę po nim wystartuje zdobywca Pucharu Świata FIM w rajdach terenowych w kategorii quadów, kapitan Poland National Team Rafał Sonik. Krakowianin będzie miał 40 rywali. O godzinie 10.20 do rywalizacji przystąpi 160 załóg samochodów terenowych w tym sześć polskich i na koniec o 12.50 startować zacznie 70 ciężarówek, wśród których są dwie w barwach biało-czerwonych. W gronie 740 uczestników jest osiemnastu Polaków. Siedemnastu, choć reprezentujących różne zespoły, tworzy drużynę narodową – Poland National Team. Natomiast pochodzący z Olesna Dariusz Rodewald, który mieszka w Holandii, jest po raz piąty w składzie Petronas Team de Rooy Iveco.