Jak wyjaśnił UOKiK, prezes Urzędu wydała dwie decyzje dotyczące ukarania firmy. Wyjaśniono, że Provident nie wywiązywał się z obowiązków informacyjnych (kara 12 mln zł) oraz wprowadzał w błąd w reklamach (kara 480 tys. zł). Firma oferująca pożyczki, nie uwzględniała np. kosztu opłaty za obsługę klienta w domu oraz dodatkowej opłaty przygotowawczej w całkowitym koszcie pożyczki i w rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania. "Zgodnie z prawem, przed zawarciem umowy o kredyt konsumencki klient musi zostać poinformowany na specjalnym formularzu o wszystkich kosztach związanych z udzieleniem pożyczki. Wątpliwości wzbudziły formularze informacyjne przedsiębiorcy, które nie zawierały w rubryce "koszty, które zobowiązany/a będzie Pan/i ponieść w związku z umową o kredyt" wymaganych przez prawo informacji" - zaznaczono.
Provident oferuje m.in. pożyczki z obsługą w domu. Pieniądze są dostarczane do domu klienta i w ten sam sposób odbierane są raty. Za tę usługę spółka pobiera dwie opłaty: tzw. dodatkową opłatę przygotowawczą za uruchomienie opcji obsługi pożyczki w domu i dostarczenie gotówki do domu klienta oraz opłatę za obsługę pożyczki w domu (wynagrodzenie za odbiór rat).
Wątpliwości Urzędu wzbudziły również reklamy pożyczkodawcy jakie ukazywały się w lutym 2013 r. Przypomniano, że Provident promował swoją usługę jako taką, od której można odstąpić w ciągu 14 dni, mimo że prawo to dotyczy każdej umowy o kredyt konsumencki. Roman Jamiołkowski z biura prasowego Providenta poinformował, że spółka otrzymała informację od Urzędu w Wigilię. "Dla zachowania przejrzystości, podzieliliśmy się z rynkiem i która pojawiła już się w mediach. Tak jak już komentowaliśmy to w ostatnich dniach, jesteśmy zdziwieni decyzją urzędu" - napisał.
Postępowanie przeciwko Provident Polska zostało wszczęte w czerwcu 2013 roku.